 |
|
Pierdolenie 3 godziny przez tel, z przerwą na kąpiel. Czekanie z niecierpliwością aż znowu zadzwonisz, poprawiasz mi humor jak nie wiem co. I te Twoje teksty "najważniejsza, kochana, upierdliwa, kochana". Nie wiem co robię, nie wiem nic. Ale uzależniłam się od tych telefonów, Twoich oczu, uśmiechu, żartów. Trwasz przy mnie mimo tego jaka jestem. Codziennie powtarzasz jaka jestem ważna dla Ciebie, Nie obiecujesz, bo tego nie chciałam, Ty pokazujesz mi to wszystko każdego dnia. Budujesz to, co On zniszczył, a ja umiem Ci powiedzieć co mi nie pasuje, co źle robisz. Wszystko to, czego nie umiałam przy Nim. Dałabym mu teraz wszystko, nie docenil tego i chyba nigdy tego nie zrobi, bo nigdy nie byłam najważniejsza, Bylam zaraz po kumplach, imprezach itd./ASs
|
|
 |
|
niezdolność odczuwania bywa bólem; nie podcina się zamarzniętych żył.
|
|
 |
|
myślę, że umysłowo bardzo niewielu ludzi jest zdrowych. myślę, że na umyśle każdy jest mniej lub bardziej chory.
|
|
 |
|
Jeszcze dwa tygodnie temu płacząc razem z Tobą, błagałam Cię żebyś walczyła. Piłam z Tobą kawę, paliłam Ci w piecu, sprzątałam, pomagałam wstać, a dzisiaj Ciebie już nie ma, umarłaś. Tylko wiesz co? Co ja teraz mam ze sobą zrobić? Zawsze miałam dzień tak zaplanowany, aby siedzieć jak najdłużej przy Tobie. A co teraz? Cała rodzina za Tobą płakałam, przyjechały nawet dziewczyny by ostatni raz Cię pożegnać. Miałaś tyle planów : wymiana pieca, zrobienie łazienki itd. Przecież miałyśmy razem jechać nad morze, bo nigdy nie byłaś. Jesteś teraz z dziadkiem, ale nawet nie wiesz jaki ból mi tym sprawiłaś, bo w ostatnich tygodniach przebywałam z Tobą najdłużej z Nas wszystkich./ASs
|
|
 |
|
"wiem, że jesteś uparta, upierdliwa, musisz postawić na swoim. Czasem jesteś wredna, potrafisz mi wygarnąć wszystko gdy cały dzień milczę. Ale jesteś też cholernie wrażliwa i mimo Twojej przeszłości i tego wszystkiego - kocham Cię, tak po prostu, nie wiem czemu" Uśmiech na mojej mordce pojawił się od razu, ale jednocześnie cholerny strach. Wiesz, że nie powiem Ci tego tak szybko, wiesz o wszystkim. Przeszedłeś próbe kiedy przez śmierć babci byłam najgorsza i zasługujesz na mnie wtedy, gdy jestem najlepsza. On nawalił, Ty nie. Czas pokaże co z tego wyjdzie, ale chce spróbować, tak samo jak Ty tego chcesz. Uwielbiam Twoje oczy i sposób w jaki do mnie mówisz, Twój uśmiech i jak oglądasz u mnie "familiadę". Uwielbiam robić Ci kawe i słuchać jak marudzisz. Nie kocham Cię jeszcze, ale pokocham, jestem tego pewna./ASs
|
|
 |
|
Niektóre sny nie powinny mieć miejsca. Nie potrafię po nich normalnie funkcjonować, nawet jeśli było to pożegnanie z przeszłością.
|
|
 |
|
Nocą wszystko jest bardziej. Boli bardziej, czujesz bardziej, myślisz bardziej, umierasz bardziej. Bardziej nie masz sił. / Marta Kostrzyńska
|
|
 |
|
Ja już jestem stworzona do popełniania i przeżywania tych samych błędów, wciąż nie potrafią mnie nauczyć, jak żyć.
|
|
 |
|
Zamknęli mnie w ciemnym pomieszczeniu. Umieścili w nim wielki ekran i zaczęli puszczać wszystkie moje porażki z ostatnich miesięcy. Wciąż słyszę lament mojego serca i śmiech mojego rozumu. Jak można było doprowadzić się do takiego stanu przez pieprzoną miłość, która w moim przypadku nie istnieje? Jak moje serce mogło iść na wyprawę z naiwnością i łatwowiernością? Nie wiem, chcę tylko przerwać tą chorą sytuację i wyjść do światła.
|
|
 |
|
"Są jednak takie poranki, że budzisz się i przestajesz wierzyć, że gdziekolwiek na świecie jest pięknie. Albo że on w ogóle istnieje, że jest jeszcze coś poza tym jednym pokojem, gdzie trzymasz smutek w sobie."
|
|
 |
|
Cholernie boję się jutrzejszego dnia. Podwójna dawka leków uspokajających, nie nadchodzący w ogóle sen, brak apetytu, trzęsące się ręce i kolejne łzy spływające w dół twarzy. Jutro zobaczę Cię po raz ostatni, po raz ostatni spojrzę na Twoją spokojną twarz. Nie wiem jak to będzie, każdy z Nas się boi. Ale przyszłaś do mnie w nocy i się pożegnałaś. Obudziłam się z płaczem, ale byłaś z dziadkiem, byłaś szczęśliwa. Kurwa, potrzebuje Go, Jego głosu. Ale co mam mu napisać, skoro znowu milczy? Bez sensu to wszystko. I jedno jedyne marzenie, żeby to okazało się jedną, wielką, pierdoloną pomyłką. Że staniesz w drzwiach i z uśmiechem na ustach opierdolisz mnie za kolejną spaloną fajkę, namawiając do rzucenia. Tęsknie, tęsknie w chuj. Wróć Babciu ;CC/ASs
|
|
|
|