 |
|
siedziałam z przyjacielem u siebie, do mojego pokoju weszła 'przyjaciółka'.bez żadnego powitania rzuciła od razu - musisz mi pomóc. - spojrzałam na przyjaciela który leżał na łóżku, pokręcił przecząco głową próbując mi powiedzieć żebym nic nie robiła. - chyba sobie żartujesz. - zaśmiałam się. - słucham? - zapytała robiąc idiotyczną minę. - głucha jesteś? nie będę ci pomagać bo od ciebie na pomoc nigdy nie mogłam liczyć, przyłazisz do mnie z podkulonym ogonem tylko wtedy kiedy masz problemy a wtedy kiedy jest okej nie ma cię bo masz na mnie wyjebane , skończyło się , nie będę cię wyciągać z twoich syfów bo nie czuję takiej potrzeby, dla mnie jesteś nikim i zawsze będziesz. - skończyłam mówić i usiadłam na fotel wracając do przepisywania lekcji. - szmata. - syknęła pod nosem. z łóżka zerwał się przyjaciel i uderzył ją w twarz. - wypierdalaj. - krzyknął otwierając jej drzwi.-jeszcze niedawno miałeś szacunek do kobiet.-rzuciłam.-do kobiet tak,do szmat nie.- uśmiechnął się./
grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Niektore osoby maja to do siebie, ze sama obecnoscia potrafia mnie wkurwic. . / ogarnijzemna
|
|
 |
|
Pierdolę. Idę spać. //dajmisiebiee.
|
|
 |
|
W Twoich oczach tkwi głębia w której można się pogubić. //dajmisiebiee.
|
|
 |
|
nagle powiedział, że to koniec. puścił jej rękę,
dał ostatni raz buzi w policzek - mokry już od łez.
zostawił ją i odszedł. a ona usiadła na krawężniku
i wybuchła histerycznym płaczem. kiedy był już na końcu ulicy,
odwrócił się. wrócił do niej biegiem, złapał jej twarz
w dłonie i powiedział: "chciałem zobaczyć czy potrafię cię
zostawić, nie nie potrafię, jesteś tą jedyną"
|
|
 |
|
No i uwielbiam Cię uwielbiać, bo uwielbianie Ciebie to ulubiona rzecz, którą uwielbiam. ♥ [?]
|
|
 |
|
- o już dwudziesta trzecia. jeszcze tylko sprawdze fejsa, demoty, kwejka,
besty, mistrzów, gadu i pójdę spać. Kurwa. już pierwsza w nocy? jak to? ;o
|
|
 |
|
Moja mama słucha rapu. Nie wiem czy chce, ale słucha.
|
|
 |
|
-Dad, I'm hungry. -Hi hungry, I'm dad. -Dad, I'm serious! -No, you're hungry. -You're are joking! -No, I'm dad.
|
|
 |
|
jesteś obiektem moich paczań.
|
|
 |
|
Dziewica Orleańska postanowiła udać się do piekła, aby nawracać diabły. Po tygodniu telefonuje do Pana Boga:
-Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam palić papierosy.
Po tygodniu telefonuje:
-Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam pić wódkę.
Po kolejnym tygodniu dzwoni po raz trzeci:
-Tu Orleańska... / hahaha;D
|
|
|
|