 |
|
Pójdę w ślad za Tobą i zacznę tak jak Ty pić, palić, i ćpać...od tak. Dla zabawy.//dajmisiebiee.
|
|
 |
|
Po chuj to wszystko? Te wszystkie rozmowy? I tak się nie zmienisz.//dajmisiebiee.
|
|
 |
|
ŻYCIE TO JEDNO WIELKIE JA PIERDOLE,A POTEM SIĘ UMIERA.
|
|
 |
|
Najlepsze perfumy - zapach ukochanej osoby na swojej skórze.
|
|
 |
|
dla ciebie jestem w stanie nawet zjeść cebulę.
ogarniasz jakie to poświęcenie, bejbe?
|
|
 |
|
choćbym miała kochać Cię wieczność, to będę. nie zważywszy na to, że moje uczucie jest bezcelowe.
|
|
 |
|
Była dziewczyną która umiała spieprzyć wszystko w jedną sekundę a na naprawę tego zabrakło jej życia . / chill.out .
|
|
 |
|
- znasz angielski ? - tak . - what your name ? - yy .. chętnie .
|
|
 |
|
Siedzę na parapecie z zeszytem i długopisem w dłoni. Jak zawsze, byleby przelać uczucia na papier. Kreślę słowa i składam w jeden spójny tekst. On siedzi na fotelu. Po głośnych krzykach i awanturze panuje głucha cisza. Cały czas namiętnie mi się przygląda. Nagle się zrywa i szybkim krokiem wychodzi z mieszkania trzaskając drzwiami. Wstaję i rzucam zeszytem, zbijając tym samym wazon i kilka szklanych drobiazgów. Głośne "kurwa" i odpalam papierosa. "Nie mam słów na tego człowieka." Ciche westchnięcie. Słyszę, jak otwierają się drzwi. Gaszę papierosa. Znowu siadam na parapet tępo wszczepiając źrenice w przestrzeń. Jego ciche chrząknięcie. Zerkam na Niego,a On w dłoni trzyma bukiet białych róż i czteropak ulubionego piwa. -Kot, pogadajmy..Wiem. Zjebałem. Znowu Ci zrobiłem awanturę o coś. O bzdet. Nie moja wina, że jestem zazdrosny jak Ci kolesie się do Ciebie kleją. Co tam napisałaś? Biorąc zeszyt spośród rozbitego szkła w Jego oczy rzucił się napis "Kocham.", a z ust wyrwało się "Ja też."
|
|
 |
|
- Mamo kiedy obiad? - jak zrobię to będzie. - a mogę słodycze? - nie! za 1O min. obiad !
|
|
 |
|
Skończ w końcu doszukiwać się problemów. Przestań się bać. Zacznij mówić. Mów o tym co czujesz. Bez wstydu. Bez martwienia się o to co sobie pomyśli. Milcząc kopiesz sobie większy dołek. Bądź taką jaką byłaś pare miesięcy temu. Wolną, beztroską, z marzeniami i podniesioną głową. Jeśli coś ma runąć to runie i tak. Nie zmienisz tego co zapisane. Skończ szukać u siebie wad, winy za to co się stało dotychczas.
Przecież jest cudownie.
Nie zepsuj tego.
Żyj. / Net, na poprawę humoru :*
|
|
|
|