 |
|
You will never know. I will never show what I feel, what I need from you, no. / Imany
|
|
 |
|
Budujesz, remontujesz, urządzasz. Moje serce.
|
|
 |
|
Zniszczyłam się. Zniszczyłam się alkoholem , narkotykami , marihuaną i fajkami. Zniszczyłam się seksem bez zabezpieczeń i codziennymi baletami. Zniszczyły mnie toksyczne związki i ciosy wymierzane na komendzie. Zniszczył mnie niewygodny rów w którym obudziłam się cała przemarznięta po jakiejś imprezie , zniszczył mnie dzwonek do drzwi kuratora i zniszczyła mnie zbyt mocna butla zioła. Wyniszczyłam swój organizm zbyt długimi kreskami pomieszanymi z zbyt ostrymi chemikaliami. Zatraciłam się w całym tym syfie , zagubiłam gdzieś pomiędzy sklepem monopolowym a ławką w parku , przekroczyłam każdą z granic absurdu , tak po prostu. / nacpanaaa
|
|
 |
|
- nie możesz ciągle wszystkiego tłumaczyć młodością a już zwłaszcza błędu który powtarzasz setny raz z rzędu. Mówił całkiem poważnie , szkoda tylko że z przećpanymi oczami i trzymając blanta w ręku./ nacpanaaa
|
|
 |
|
wiem brat, że Ci ciężko. myślisz, że nie widzę tych zaciśniętych zębów, gdy opowiadam o spacerze po times square, i o tym, jak mi się tu mieszka? myślisz, że nie wiem, że to nie zazdrość, tylko tęsknota? przecież wiem, jak Ci ciężko. wiem, że codziennie, gdy się rozłączam, i mówię :'lecę', a Ty odpowiadasz: 'no spadaj, Mała', to to nie jest nic wrednego - to zwyczajne zbycie mnie, bym tylko nie zobaczyła smutko w oczach. a przecież ja tak dobrze Cię znam. i umiem Cię czytać, jak książkę, między wersami. wiem, że się martwisz, że Ci przykro i tęsknisz - wiem to wszystko, ale widzę też, że walczysz z tym - dla mnie, bo wiesz, że wygrałam nowe, lepsze życie, którego w końcu tak pragnęłam. i za to, wiem, że do końca swoich dni, będę nazywać Cię bratem - bo co by się nie działo, gdzie bym nie była, i jakiej decyzji bym nie podjęła - zawsze będziesz ze mną, nawet jeśli w pełni nie akceptujesz mojej kolejnej decyzji. || kissmyshoes
|
|
 |
|
zaczęliśmy żyć na odpierdol. każdy nowy dzień nie był już powodem do uśmiechu, tylko do zastanawiania się, które z Nas pierwsze rozpocznie kłótnię. nie było już wspólnych śniadań przy ulubionym utworze w tle, tylko robienie sobie kawy w milczeniu. ograniczyliśmy swoje kontakty do pytąń typu: 'masz klucze?', 'wyjdziesz w końcu z łazienki?'. nic powoli nie miało już sensu. oddalaliśmy się od siebie tak bardzo jak tylko jest to możliwe. a mimo to trzymaliśmy się za rękę, nie dająć sobie upaść - zapewne jedynie przez sentyment, i fakt, że znamy się od tak dawna, bo nic więcej nie grało tu większej roli - nic oprócz faktu, że spieprzyliśmy kilka dobrych lat Naszego życia. || kissmyshoes
|
|
 |
|
z perspektywy czasu wszystko się zmienia, nie rozumiem już tego co wtedy się stało, nie rozumiem czemu przestaliśmy się do siebie odzywać, nie rozumiem po co była ta urażona duma, te gry, podstępy, po co było to wszystko psuć... może kiedyś zrozumiem też dlaczego teraz tego nie naprawiamy
|
|
 |
|
nawet nie wiem kiedy przestałam go chcieć, nie kochać, a chcieć.
|
|
 |
|
Doskonali faceci nie istnieją , ale zawsze znajdzie się jeden , który pomimo kilku wad - jest doskonały dla Ciebie . / discodiscoo
|
|
 |
|
Pomyśl czy warto zjawiać się w czyimś życiu tylko po to, by później z niego odejść. / maniax3
|
|
 |
|
Nie myśl. Nie analizuj. Nie nastawiaj się na TAK albo na NIE. Daj się ponieść
|
|
 |
|
napijmy się, razem, po raz pierwszy, do upadłego, do stanu, w którym w końcu zdobędziemy się na szczerość, na miłość
|
|
|
|