 |
|
Już pierdoli mnie to, że jesteś z nią, że to ją wolisz całować i trzymać za rękę. Facet, już nic dla mnie nie znaczysz, tak bardzo przestajesz istnieć w moim życiu, ze aż się sama dziwię. Gdybym mogła, wybuchłabym Ci teraz w twarz śmiechem. Tak bardzo mi Ciebie żal, jesteś tak bardzo niedojrzały, kurwa, pełnoletni dzieciak. I właśnie teraz uświadamiam sobie jak piękne jest życie bez miłości. Mogę robić co chcę i w ogóle nie myślę, co teraz robisz, z kim gadasz, czemu nie piszesz. To wszystko jest tak zajebiste, tak cudowne, kocham to życie, mogę robić co tylko chcę, całować się z kim chcę i nie mieć wyrzutów sumienia, nikt mnie nie sprawdza i nie wypomina. Mogę pić na przystanku z nowo poznanym kolesiem i nie boję się, że zaraz się pojawisz. Gdybyś wiedział jakim zerem jesteś w moim życiu, zdziwiłbyś się. / believe.me
|
|
 |
|
Nie ma Cię, nie ma Cię tu przy mnie, nie trzymasz mnie za rękę, nie przytulasz, nie całujesz, nic nie mówisz do mnie, nawet nie piszesz, cholera, to tak bardzo boli. Ale wiem, dobrze to wiem, że gdzieś tam jesteś i już wyobrażam sobie Ciebie przy niej, przecież to ona jest dziewczyną, która może Cię ogarnąć, przy tym kochając. Ja mogę być dla Ciebie jedynie kochanką, dziewczyną, z którą będzie Ci dobrze w łóżku, ale to ją będziesz kochać. Jej powiesz jak bardzo tęsknisz całymi dniami, mi powiesz jak bardzo tęsknisz nocami. Kurwa, przecież to nie ma zupełnie sensu, nigdy nie będziesz mnie kochał, tak jak jej, bo to ona jest ideałem w Twoich oczach, nie ja, wiecznie zapita, zjarana, ciągle na imprezach. Ale przecież właśnie taka Ci się spodobałam, taką mnie polubiłeś, z taką mną kiedyś chciałeś być. Więc czemu teraz zrezygnowałeś, no powiedz, powiedz czemu nie możemy być szczęśliwi razem, tak bardzo boli, kiedy uświadamiam sobie, że być może to ja popełniłam błąd. / believe.me
|
|
 |
|
Nie zadawaj się ze mną lepiej, ja naprawdę ci dobrze radzę, posłuchaj mnie. Nie chcesz skończyć jak ja, może to i fajnie wygląda, może podoba ci się to jak się niszczę, może naprawdę cię to kręci, ale nie wchodź w to, naprawdę. Na początku będzie ci się podobać, picie wódki gdzie popadnie, jaranie, ćpanie, dobre fazy, ciągłe melanże, ale to nic nie daje. My mamy inne reguły, już doszczętnie nas to zniszczyło, ale nie jesteśmy w stanie się temu sprzeciwić. Nie da się uwierzyć, że to tylko tak dla towarzystwa, kiedy jeden znajomy wbija do ciebie z litrem. I chcąc nie chcąc wpuszczasz go, bo widzisz, że ma problem, albo go właśnie nie ma i 'trzeba' to uczcić. I że melanże trwają od poniedziałku do niedzieli, że siedząc na fizyce odczytuję smsa 'wbijaj do nas, bo impreza'. I że to tak cholernie uzależnia, bo ci wszyscy ludzie są dla ciebie jak rodzina, znasz ich wszystkie myśli, bo ci się zwierzają, a oni znają mnie lepiej niż ja. I nie da się tak łatwo z tym skończyć, zrozum. / believe.me
|
|
 |
|
pamiętasz jak znosiłam więcej niż wszystko by Cię przy sobie zatrzymać? teraz siedzę i szyderczo zapominam o Twoim pierwszym 'kocham', monotonnie myśląc o ostatnim 'przepraszam'.
|
|
 |
|
a kiedy rozebrałeś mnie do naga z każdego z moich uprzedzeń, miałam wrażenie że nawet bóg wstrzymał oddech.
|
|
 |
|
kiedyś chciałam do Ciebie wpaść, na całe życie. a teraz zastanawiam się czy warto poświęcać się czemuś co mnie niszczy.
|
|
 |
|
wolę twój najgłośniejszy krzyk niż najcichsze milczenie.
|
|
 |
|
jeżeli odejdę to nie dlatego, że przestałam Cię kochać tylko dlatego, że zabrakło mi cierpliwości na to, aż dorośniesz.
|
|
 |
|
Uwielbiam Twoje włosy w nieładzie, pragnę Cię, kiedy tylko się uśmiechasz, kocham jak mówisz. Podoba mi się Twój gust, zapach, Twój zapach jest oszałamiający, szaleję, gdy jesteś blisko, naprawdę. Bardzo lubię sposób w jaki mnie dotykasz, Twoje ręce błądzące po moim nagim ciele, nasze usta złączone i to cholerne pożądanie, naprawdę mnie to kręci. I tak, wykurwiście chcę z Tobą być, przy Tobie zasypiać, z Tobą się kochać, tylko Ciebie całkować. Kurwa, to już chyba obsesja. / believe.me
|
|
|
|