 |
|
przeszłości nie oszukasz.
|
|
 |
|
znowu te chore rozkminy, kto powie pierwszy to co oboje wiemy.
|
|
 |
|
Raczej nie możemy zacząć od nowa, ale pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar.
|
|
 |
|
Nie chcę dać Ci się poznać. Nim więcej o kimś wiemy, tym bardziej możemy go zranić. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Pulsują mi skronie, zupełnie nie wiem gdzie jestem, i co robię.. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Chciałeś żebym rzuciła dla Ciebie fajki, znajomych, i picie czystej co piątek? Musisz akceptować te rzeczy, ponieważ są to części mojego życia. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Też nie mam łatwo śpię 5 godzin na dobę.
Zamiast nic nie robić, wolę robić to co robię. / Lukasyno
|
|
 |
|
Jutro Słoń, Ero, Pih, Chada, Donguralesko, Waldemar Kasta, sikam kurwa ♥
|
|
 |
|
Dzieliłam się nim. Dzieliłam z wieloma innymi dziewczynami. Nigdy nie mogłam nazwać go "mój", nigdy nie mogłam namówić go na wspólnie spędzony weekend. To on ustalał warunki. Dobrze wiedział, że zrobiłabym dla niego wszystko, że nigdy nie odmówiłabym mu, nie postawiłabym się. Miłość mną szargała jakbym była szmatą do podłogi, jakbym była nikim. Byłam tylko zakochana - tylko albo nawet aż.
|
|
 |
|
Choć boli mnie to jak skurwysyn, to nie mogę obwinić za to nikogo innego, niż siebie. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Czasami wolałabym nie wiedzieć, nie widzieć, i nie rozumieć.. / Stostostopro .
|
|
 |
|
na osiedlu była cieniem,
chodziła z głową w chmurach ze spojrzeniem wbitym w ziemię
ponoc umarł jej ojciec rok temu,
od wtedy schudła okropnie,
jej chłopak nie mógł znieśc ,że była smutna non stop, wiesz?
rzucił ją bez żalu,
ziomek podklepał mu inną
gdy spotykał z tą nową tamtą,
mijał ją milcząc,
wiesz?
jej serce biło ciężko, bo zaraz pod nim biło drugie mniejsze
to było jego dziecko, nie dała po sobie poznać
po miesiącach poszła plotka,
sobie wyobraź,
usłyszała przypadkiem, ledwo zdołała ustać
,że jak nie wie kim jest ojciec pewnie musiała się puszczać
miała termin na listopad, pierwszego jeszcze była na grobach,
dziadku, tato - to będzie chłopak
dobrze go wychowam, będziecie dumni obaj,
mówiła do nich dziewczyna o smutnych oczach
|
|
|
|