 |
|
Mogłabym milczeć i słuchać, jak Twoje serce bije.
|
|
 |
|
za każdym razem, gdy Twój wzrok był skierowany na mnie, a obok Twoich ust robiły się lekkie dołeczki byłam pewna, że coś do Ciebie czuję. miałam pewność, że nie patrzysz na mnie z byle powodu.
|
|
 |
|
codziennie wieczorem prosiłam Boga, by mi Cię oddał. tęskniłam za Tobą strasznie, ale jeszcze to nie było najgorsze. sama myśl, że jakaś inna dziewczyna całuje Twoje usta i dotyka Twoich policzków doprowadza mnie do szału.
|
|
 |
|
miało być dobrze - nawet jeśli coś pójdzie nie tak.
|
|
 |
|
mijając Ciebie siedzącego w parku na ławce wybuchłam płaczem. nie mogłam się powstrzymać. wspomnienia przez ostatnie tygodnie nie dawały mi zmrużyć oka, wciąż przed oczami miałam te chwile, które spędziliśmy razem. miałam ochotę wszystko Ci wykrzyczeć prosto w twarz, tak też zrobiłam. wróciłam do tej ławki gdzie siedziałeś. wykrzyczałam Ci prosto w twarz co o Tobie myślę, że jesteś cholernym dupkiem, który nie ma uczuć. łzy nagle odeszły. poczułam się szczęśliwa. teraz nie wiem do końca z jakiego powodu, ale nagle wyleczyłam się z Ciebie i wszystkiego co było z Tobą związane.
|
|
 |
|
idąc drogą uświadamiasz sobie jak cenne są Twoje myśli.
|
|
 |
|
cichym szeptem rozpętała burze myśli, które późnej narodziły całkiem inne rozumowanie w jej głowie.
|
|
 |
|
idąc drogą, gdzie są jakieś inne ślady, nie Twoje, innej osoby. uświadamiasz sobie, że nie tylko Ty jesteś smutny, zły, że nie tylko Ty straciłeś cały sens, który kiedyś był dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
z czasem przestałam już wierzyć w 'lepsze jutro'.
|
|
 |
|
to nie jest tak,że już mi nie zależy. zależy mi i to cholernie, ale zaczęłam już tracić wiarę, że może być dobrze. wiem, że każdy z nas zasługuje na szczęście, ale wiem też, że u mnie szczęście zacznie się troche później.
|
|
 |
|
tylko raz miałam tą przyjemność całowania się z Tobą. tylko raz powiedziałeś mi prosto w oczy, że mnie kochasz. wtedy uwierzyłam, że życie jest piękne, a ja jednak dla kogoś coś znaczę. za chwilę odwołałeś wszystko i powiedziałeś, że to był tylko głupi zakład i że tylko ja mogłam się na to nabrać. wybiegłam z płaczem, wciąż pamiętam Twój uśmiech i głosy Twoich kolego jaki to jesteś hardcor. miałam wszystkiego dość. uważałam, że całe życie zawaliło mi się. teraz wiem, że to była fatalna pomyłka. teraz jest na odwrót. Ty chcesz bym była Twoja, a ja z moim 'kochanym' chłopakiem śmiejemy się z tego.
|
|
|
|