 |
|
siedzieli obydwoje na ich ulubionym mieście. tam się poznali, tam zaczęli być ze sobą, tam razem przychodzili każdej nocy, a tamtej nocy mieli się nie spotkać, ale On napisał sms o 23:23 ' Za pół godziny, tam gdzie zawsze. czekam. ' ona pomyślała, ze On chce się po prostu spotkać .gdy przyszła On już był na moście . podeszła do Niego , chciała dac buziaka na przywitanie , tak jak zawsze to robiła . on się odsunął . powiedział - musimy pogadać . bo widzisz ja Cię już nie kocham . nie wiem czy wogóle kochałem . i proszę nie odstawiaj mi tu żadnych cyrków , że beze mnie nie przeżyjesz . - odszedł . po chwili usłyszał jakby coś wpadło do wody . odwrócił się , jej już nie było .
|
|
 |
|
No kochany , ale jesteś ofiarny. Ofiarowałeś mi coś , czego nikt do tej pory mi nie dał. Dałeś mi setki straconych dni , miliony wypłakanych łez , biliony nocy nie przespanych.. Dziękuje.
|
|
 |
|
Najlepsze w życiu rzeczy , są niezauważalne. Więc zamykajmy oczy gdy się całujemy , marzymy , śmiejemy.
|
|
 |
|
- Która godzina?.. - Szczęśliwi czasu nie liczą.. - No to która?..
|
|
 |
|
Poprawianie poduszki, czy przekręcanie się z boku na bok nie pomoże. Tutaj potrzebne jest Twoje 'dobranoc' . Tego nic nie zastąpi.
|
|
 |
|
I zacznę uśmiechać się do wszystkich. A wiesz co będzie tego argumentem?.. To, że kiedy się uśmiecham , nikt nie pyta co się stało , a ja nie muszę milion razy opowiadać o Tobie.
|
|
 |
|
Ty jesteś kimś, kto poda mi kredki, kiedy będę miała ołówek.
zrobi naleśniki z uśmieszkiem z dżemu.
nie będziesz pytał, bo będziesz wiedział.
przejdziesz ze mną na czerwonym świetle.
w ostatniej chwili mi powiesz: " Uważaj! Kałuża. "
nadążysz za mną do autobusu.
odpowiesz równo ze mną na jedno pytanie.
będziesz mnie słuchał kiedy coś mówię.
i uśmiechał się, kiedy jestem na Ciebie zła. `
i byłabym grzeczna dla Ciebie, przez chwilę.
|
|
 |
|
Rozkazuję CI żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. Żebyś czuł.. nie, nie radość. Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną ekstazę widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę.
|
|
 |
|
Czuję, że się zakochałam.. nie mogę się tylko zdecydować w kim. W tęsknocie za Tobą , czy wręcz przeciwnie - czyli w tym że Cie już nie mam..
|
|
 |
|
Kiedyś zapomnę . Zapomnę o Tobie , o nas. O tych naszych spacerach podczas których goniły nas samochodem nasze mamy , które dowiedziały się że uciekliśmy z treningu. Zapomnę. Wierzę w cuda.
|
|
 |
|
To był piękny dzień. Od raza czuła, że coś się dzisiaj wydarzy. Wstała , ubrała się i wybiegła rzucając `idę do Kaśki. Wróce późno. Zjem na mieście` w stronę kuchni gdzie wycierając naczynia mama , nie zdążyła nic powiedzieć , gdy córka odpowiedziała jej na pytania , które miała zadać. Zakładając torbę na ramię patrzyła się w telefon pisząc do Kaśki że już wyszła. Potknęła się, torba zleciała jej z ramienia. Nagle nie wiadomo skąd przyszedł On. Super bohater ,który pozbierał jej wszystkie rzeczy które upadły na suchą ziemię. Ich spojrzenia spotkały się. On nie mówił jej cześć , odkąd zerwali. Ale wtedy powiedział słodko ` witaj kochanie ` . Kolana jej zmiękły na samą myśl , że stoi obok niego. Zaprosił ją do kina. Zapomniała o Kasi, która zasypywała ją milionem sms-ów o treści : Dojdziesz kiedyś. Podczas filmu , złapał ją za rękę , popatrzył na splatające się dłonie i powiedział że tęsknił za tym. Drymmm.. Budzik . Koniec pięknego snu. Kiedyś pozbędę sie tego budzika.
|
|
|
|