 |
|
mam ochotę spotkać cię, przytulić się do tak dobrze znanych mi ramion. nauczyć się na pamięć rysów twojej twarzy. mam nieograniczoną chęć zakochania się w Tobie od nowa.
|
|
 |
|
i słowo miłość mimowolnie kojarzy mi się z Twoją osobą.
|
|
 |
|
czuje mrowienie zapowiadające powrót dawnego bólu spowodowanego Twoim odejściem.
|
|
 |
|
nie mogę uwierzyć, że kiedyś byłam taka naiwna, że ufałam Ci całym sercem, że kochałam Cię bezgraniczną miłością.
|
|
 |
|
i ta niepewność- napiszesz/nie napiszesz. niezdecydowanie- włączyć dźwięk aby słyszeć czy nastawić na profil cichy aby być nieświadomą? przecież to i tak nic nie da, ból nie znika od tak.
|
|
 |
|
czy na pewno dziś jest dzisiaj może pomyliłam się
|
|
 |
|
Łatwo powiedzieć "zapomnij" przecież nie zapomnisz od tak o swojej rodzicie, o przyjaciołach to dlaczego wymagasz ode mnie abym zapomniała o swoim szczęściu, abym nie myślała o kimś kogo kocham?
|
|
 |
|
czuję się, jakby znów cierpiała na nerwicę natręctw, tylko tym razem mój umysł nie jest zajęty liczbą 41 a Tobą. dziękuję, robisz ze mnie idiotkę.
|
|
 |
|
jestem nadzwyczaj grzeczna, jednak swym zachowaniem sprawiasz, że mam ochotę zapalić, zaćpać lub upić się do nieprzytomności.
|
|
 |
|
słuchaj. opowiem ci jak to jest z tą miłością. była zima, wtedy się poznali. było tak cholernie zimno, a nie miała rękawiczek. nagle ktoś ją zatrzymał, trzymając za plecak, odwróciła się. stał za nią chłopak, którego znała tylko z widzenia ze szkoły. zapytał ' chcesz rękawiczki ? ' uśmiechnęła się ' a masz dwie pary? ' odpowiedział ' nie ale mam jedną, możemy się podzielić. ' kiedy wróciła do domu nie mogła o nim zapomnieć. szczerze to był najładniejszy w całej szkole, każda panna chciała go mieć. długo się do niej nie odzywał, co ją bardzo martwiło. po dłuższym czasie napisał do niej na gadu-gadu a kiedy zobaczyła kopertę na pulpicie, a na niej jego imię zaczęła się śmiać a równocześnie płakać. może ze szczęścia, a może z tęsknoty. nie wiem. ale dobra mniejsza o to. napisał zwykłe 'hej' a dla niej to hej było cholerną radością. zostali przyjaciółmi, ale ona uważała go nie za przyjaciela, lecz za kogoś ważniejszego. on zresztą chyba też bo po miesiącu przyjaźni byli parą. // net .
|
|
|
|