 |
|
lubiłam Twoje "wyjebane na wszystko" podejście do świata, do czasu, kiedy nie musiałam się z nim zetknąć.
|
|
 |
|
w ciągu dwóch tygodni przestałam już być najważniejsza. już nie jestem tą jedyną, na której najbardziej na świecie Ci zależy. już nie pamiętasz kogo kochałeś ponad wszystko. ja pamiętam i nie zapomnę.
|
|
 |
|
dlaczego kłamałam? z miłości do Ciebie kochanie. za bardzo mi zależało.
|
|
 |
|
i nawet nie wiem kiedy z zwykłego "lubienia" uczucie przeistoczyło się w miłość.
|
|
 |
|
tak, dalej mi zależy i nie wstydzę się tego. mogłabym wykrzyczeć na całą szkołę jak bardzo cię kocham i przejść po tym na tym do początku dziennego.
|
|
 |
|
Po co oszukujesz się, że nie jesteś zdolny do miłości? Wiem, w jaki sposób na mnie patrzyłeś.
|
|
 |
|
chciałam aby wszystko było dobrze, żeby nic nie spieprzyć. a co zrobiłam? zjabałam wszystko do granic możliwości.
|
|
 |
|
wiesz, chciałabym abyś poczuł ten sam ból co ja kiedy postanowiłeś mnie opuścić. jednak z drugiej strony nie chce aby z twej buźki znikał tak uwielbiany przeze mnie uśmiech, który niestety już nie zależy do mnie. paradoks.
|
|
 |
|
wiem, że nie zdawałeś sobie sprawy z tego, że cię kocham. zasłona dymna w postaci chamstwa była za mocna aby pokazać prawdziwe uczucia. mogę ogłosić się mistrzynią kamuflażu.
|
|
 |
|
a to, że obdarowałam Cię zaufaniem wcale nie oznacza, że Ci ufałam.
|
|
 |
|
tyle jest we mnie sprzecznych uczuć. kocham i nienawidzę. lubię i wyzywam. obdarowuje zaufaniem i nie ufam.
|
|
 |
|
- czemu akurat on? - a czemu bomba atomowa?
|
|
|
|