 |
|
Chciałabym podziękować Ci za każdą chwile szczęścia, którą mi ofiarowałeś. Jestem wdzięczna za miłość i nieograniczone poczucie bezpieczeństwa. Nienawidzę Cię za przeszywający ból w okolicach serca za każdym razem kiedy wydawało Ci się, że 'to nie to'. Gardzę Tobą pomimo uczucia tak wielkiego, że nie można opisać go żadnym ze znanych mi słów.
|
|
 |
|
chodziłam wieczorami rozmyślając nad tym, czego mój umysł nie był w stanie zrozumieć. jak można w jeden dzień, jeden krótki moment, nic nie znaczącą chwilę zostawić osobę którą ówcześnie się "kochało".
|
|
 |
|
już nawet moblo robi się szmirą -.-
|
|
 |
|
i już nigdy nie dowiesz się co tak naprawdę czułam. nie zdajesz sobie sprawy z przeciwności moich słów w odniesieniu do uczuć. nie wiesz, że gdy mówiłam 'zakończmy to' miałam na myśli 'ratujmy to co się da'.
|
|
 |
|
może się łudziłam, że naprawdę kochasz mnie swoją bezinteresowną miłością, może za bardzo zaangażowałam się wiedząc, że nie należysz do chłopaków na dłuższą metę.
|
|
 |
|
codziennie tysiące myśli, codziennie zastanawiam się co by było gdyby. szukam odpowiedzi na pytania które nigdy nie zostały wypowiedziane. próbuję przypomnieć sobie czyny, które nigdy nie zostały zrealizowane. odnajduję tylko miłość ukrytą pod warstwą nieszczerego chamstwa i ukrywanej zazdrości.
|
|
 |
|
wiem, że tęskni ale wiem również że nasza miłość jest przeklęta. że diabeł zrobi wszystko aby nas rozdzielić. nie dane nam jest żyć razem w tym zajebiście skomplikowanym świecie.
|
|
 |
|
-twój ulubiony rodzaj? -męski ;D
|
|
 |
|
i w życiu nie pomyślałabym że można aż tak tęsknić za jedną parą oczu, za słodkimi ustami, za parą nóg i rąk, za dobrze zbudowanym torsem, za najpiękniejszym zapachem pod słońcem, za temperaturą 36.6.
|
|
 |
|
i nikt nie wie, że pod powłoką chamskiej, pewnej siebie dziewczyny kryję się wrażliwe 'dziecko', którą za wszelką cenę chce odzyskać swoje malutkie serduszko zabrane miesiące temu.
|
|
 |
|
idąc ostatnio miastem modliłam się by dostać się jak najszybciej do domu. pomyślałam sobie o ludziach, którzy nie mają dokąd wracać, nie mają po co. po kilku dłuższych chwilach spostrzegłam że po policzkach ciekną mi łzy.
|
|
|
|