 |
|
Przyjaźń poznaję po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zepsuć.. Antoine/d/S/Exupéry
|
|
 |
|
Rozpoznać szczęście, kiedy leży u twych stóp, mieć odwagę i zdecydować i pochylić się, chwycić je w dłonie... i zatrzymać. To mądrość serca. Mądrość, która jest tylko logiką, to mało.. — Marc Levy
|
|
 |
|
Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście. W. Buryła
|
|
 |
|
Jeśli wbiję mu w oko widelec to będę miała kłopoty?
|
|
 |
|
a najbardziej zabolało mnie to, gdy pokazując Ci kartkę którą kiedyś mi wysłałeś powiedziałeś, że nie mam bawić się w sentymenty, że jestem jak każda inna, byłam i będzie następna.
|
|
 |
|
już dawno zapomniałam jak to jest, kiedy idąc spać nie odczuwasz dyskomfortu mokrej od łez poduszki.
|
|
 |
|
jesteś pomimo tego, że Cię nie ma - to Twoja największa wada
|
|
 |
|
jakoś to będzie? jakoś to może być napisane. jakoś może być wykonane. jakoś to można dostać dwa. jakoś zdobywa się szczęście. ale kuźwa jak przyszłość bez niego może toczyć się 'jakoś'?
|
|
 |
|
pomimo tego, że ranisz mnie codziennie swą nieobecnością mam nadzieję, że jesteś kurewsko szczęśliwy i że w porównaniu do mnie nie odczuwasz tej pieprzonej samotności.
|
|
 |
|
odchodząc powiedziałeś mi, że to nic takiego. serce złamało mi się na pół - przecież to nic takiego. nie jestem już zdolna do miłości - przecież to nic takiego. zachowuję się jak idiotka aby choć na chwilę zapomnieć - przecież to nic takiego. zamykając się w pokoju płaczę po kątach - przecież to nic takiego. nie potrafię już okazywać uczuć - przecież to nic takiego. jest mi cholernie źle - przecież to KURWA nic takiego.
|
|
 |
|
marznąc czuję chłód, lecz jest to chłód raczej z rodzaju "jest mi źle, ale zajebiście". skupiam się na marznącym nosie, na rozmazanych oczach, na czerwonych palcach. odłam mej osobowości jaką jest tęsknota za twoją osobę całkowicie się wtedy wyłącza.
|
|
 |
|
idąc ulicą marznę i marzę abyś tak jak wcześniej przybiegł, opieprzył mnie za to, że znów nie mam czapki, wziął w objęcia i zaprowadził za rękę gdzieś gdzie będzie cudownie.
|
|
|
|