 |
|
twoja dziewczyna jest dla mnie narkotykiem, jest moją marihuaną. kiedy ją widzę nie mogę opanować śmiechu.
|
|
 |
|
żegnając się ze mną, powiedziałeś że ciągnie cię do niej niewidzialna siła. powinieneś raczej powiedzieć, że jara cię kurewstwo mały.
|
|
 |
|
i w czym ona jest lepsza ode mnie? no chyba, że kręci cię szpara pomiędzy zębami. rozumiem, że czujesz wtedy więcej przestrzeni, kiedy wpychasz jej język do gardła. nie zdziwię się jak niedługo wyjmie Ci zęby do szklanki kochanie.
|
|
 |
|
i wiesz, już nawet o nim nie myślę. pomijając poranki, czas w szkole, pobyt w domu, wieczory i sen.
|
|
 |
|
-jesteś zajebista - ja? chyba od tyłu. - atsibejaz, masz od tyłu / haha < 3
|
|
 |
|
zostawiłeś mnie. wróciłeś do niej. zrobiła Ci loda. zrobiła Cię w chuja. teraz płacz i patrz jak wszyscy bliscy powoli znikają i pamiętaj, że nigdy nie wrócą.
|
|
 |
|
ona miała cię w sercu, tamta ma cię w dupie i to dosłownie.
|
|
 |
|
ona podała ci serce jak na dłoni, jednak Ty wolałeś wypiętą dupę na pralce. proste.
|
|
 |
|
czasami nienawidzę siebie, za to, że istniejesz. to dopiero paradoks
|
|
 |
|
chciałbym żebyś nadal czuła się w moich ramionach bezpieczna, żeby nasz pocałunek dawał Ci ciepło, a nasze splątane ręce dawały Ci szczęście.
|
|
 |
|
a ranisz równie dobrze jak całujesz.
|
|
 |
|
między miłością a nienawiścią jest ogromna przepaść. w związku z tym chciałabym poinformować Cię, że gdy ujrzałam cię z inną, wybiegłeś z tej przepaści jakbyś miał turbodymomena w dupie podążając w stronę czystej nienawiści.
|
|
|
|