 |
Nie każdy fakt da się po prostu puścić koło dupy. przeżywasz po to, żeby przeżyć.
|
|
 |
Chcę uciec , pobiec gdzie nikt mnie nie znajdzie i zapomnieć kim jestem i czego pragnę. jednak dokądkolwiek pójdę nie ucieknę przed samą sobą.
|
|
 |
usiadłam i płakałam. i to nie jest wstęp do kolejnej książki. ja płakałam po prostu, nie na cele autora. uświadomiłam sobie, że jestem tak bezgranicznie głupia, że sam fakt mojego istnienia już jest zaskakujący . gdy miałam szansę, to jej nie wykorzystałam. teraz, gdy tak bardzo go potrzebuję jest już za późno. i bzdury mówią ci, którzy twierdzą, że na nic nigdy nie jest za późno, bo ja wiem, że tak właśnie jest. i nie wrócą tego żadne czcze słowa. cholernie przykra sprawa. usiadłam i płakałam. może nie tyle nad sobą, ile z własnej bezsilności. bo to chyba właśnie bezsilność niszczy resztki nadziei. zostaje pustka, której już nie da się zapełnić. już nie.
|
|
 |
Dużo we mnie buntu, złości i jakiegoś mroku, którego nie potrafię wyjaśnić słowami.
|
|
 |
Zmieniłeś mnie na inną , tylko dlatego że nie jestem zabawką , która daje dupy na każde zawołanie..no przykro mi nie ale nie zmienię się dla takiego skurwysyna jak ty
|
|
 |
Kiedy widzę twój uśmiech, wymiękam.
|
|
 |
Bezczelna, pewna siebie, dama z pełną kulturą.
|
|
 |
Jesteś kurwa tylko jebanym kozakiem, dumnym z siebie z każdego wykonanego czynu, nic więcej, żaden z ciebie książę z bajki, bezwartościowy dupek, tyle.
|
|
 |
Pierdolony brunet o czekoladowych oczach, myśli, że dalej coś do niego czuję. racja, nie myli się, ale zostawię to dla siebie.
|
|
 |
Ej , przecież miałeś tutaj być . I chronić mnie przed tygrysami , niedźwiedziami i wszelkimi innymi drapieżnikami . A tymczasem sam rozszarpałeś moje serce .
|
|
 |
I niby wszystko jest w porządku, niby zasypiam i niby się nie przejmuje.
|
|
 |
Udowodnił mi, że w dwa tygodnie może mnie zastąpić inną, nową miłością swojego życia. W dwa tygodnie, uwierzysz?
|
|
|
|