 |
|
Nie wiedzia艂em, 偶e ta strona jeszcze istnieje i 偶e pami臋tam do niej has艂o. Lubi艂em t膮 spo艂eczno艣膰, ciekawe czy to nowe pokolenie nadal tworzy takie wi臋zi, jak my kiedy艣 tutaj//mr.lonely
|
|
 |
|
cze艣膰, wchodzicie tu jeszcze? mam ogrom wspomnie艅 zwi膮zanych z tym miejscem, mo偶e troch臋 si臋 postarzeli艣my od ostatniego czasu ale wierz臋, 偶e u was tylko lepiej! 馃馃徎
|
|
 |
|
Moi drodzy, czy jest tu kto艣 do kogo docieraj膮 jeszcze moje teksty? Wiem, sporo z Was pewnie kompletnie to zignoruje, ale by艂abym mega wdzi臋czna za odzew. Chcia艂abym stworzy膰 spo艂eczno艣膰 ludzi, kt贸rzy si臋 wspieraj膮, w klimacie wolnym od hejtu (i tak go za du偶o w internecie). Bardzo Was prosz臋 o feedback - o czym chcieliby艣cie najwiecej czyta膰, o czym si臋 dowiadywa膰, co Was ciekawi, a co niekoniecznie :) dla Was to minutka namys艂u, a mo偶emy stworzy膰 co艣 naprawd臋 fajnego! Bardzo dzi臋kuj臋, Wasza esperka.
|
|
 |
|
Tyle lat i tyle wsp贸lnych chwil. Nigdy nie powiedzia艂abym, 偶e najwa偶niejsz膮 lekcj膮 jak膮 przyjdzie mi wyci膮gn膮膰 z tej znajomosci to jest to, 偶e nic nie trwa wiecznie, a przywi膮zanie wi膮偶e si臋 z rozczarowaniem. Podobno na zawsze jeste艣my odpowiedzialni za to co oswoili艣my - nic bardziej mylnego. Ludzie pokazuj膮 nam, 偶e to co oswoili艣my pr臋dzej czy p贸藕niej b臋dziemy musieli zapomnie膰./esperer
|
|
 |
|
Kocham Ci臋. By艂a艣 jedyn膮 kobiet膮 w moim 偶yciu o kt贸rej nigdy nie zapomn臋. Nie potrafi臋 ju偶 uk艂ada膰 my艣li w ca艂o艣膰 - ale wiem jedno, 偶e mimo up艂ywu lat nadal za Tob膮 t臋skni臋. Nie wiem jak Ty to robisz, 偶e nadal Ci臋 kocham i b臋d臋 kocha艂, zawsze. Tak jak obieca艂em. Wiem, 偶e na pewno to przeczytasz. Bo widzia艂em 偶e jeszcze z tego korzystasz, wi臋c wiedz 偶e Cie kocham. Po prostu nie mog臋 zapomnie膰 tego co by艂o. I gdybym cho膰 raz m贸g艂 Ci臋 jeszcze zobaczy膰.. Nie chc臋 pisa膰, nie chce Ci psu膰 niczego, ale chc臋 偶eby艣 to wiedzia艂a. Wi臋c pisz臋 to tu dla Ciebie @bezznakumiloscii. Kocham A..
|
|
 |
|
Dzie艅 dobry. Dzi臋kuj臋, 偶e pytasz, wszystko super, umieram wewn臋trznie. A co u Ciebie?
|
|
 |
|
Powiedz mi jak 偶y膰, zn贸w si臋 zgubi艂am. 艢wiat zaczyna艂 ju偶 by膰 dla mnie, szcz臋艣cie ju偶 si臋 do mnie u艣miecha艂o, otwiera艂o swoje ciep艂e ramiona i by艂o gotowe mnie przywita膰. Wi臋c powiedz mi co si臋 sta艂o? Smutek ju偶 dawa艂 o sobie zna膰 i zapomnia艂am ju偶 co to b贸l, ale ono bawi si臋 偶e mn膮, daje mi z艂udne nadziej臋. Raz si臋 oddala, a potem wraca z podw贸jn膮 si艂膮 i drwi ze mnie jeszcze bardziej, a ja pozwalam mu zn贸w wej艣膰 do mojego serca. I zn贸w trzymam n贸偶 i to ca艂kiem przypadkiem, nawet nie wiem jak si臋 znalaz艂 w mojej d艂oni, i zn贸w co艣 ka偶e mi go przy艂o偶y膰 do sk贸ry, i zn贸w zatapiam si臋 w b贸lu. I zdaje sobie spraw臋 偶e w g艂臋bi duszy t臋skni艂am za tym, t臋skni艂am bo ten b贸l jest lepszy od b贸lu w klatce. I dzi臋ki temu smutek otacza mnie ramionami zamiast szcz臋艣cia.// nutlla
|
|
 |
|
Wyno艣 si臋. Spakuj swoje wszystkie rzeczy, zatrza艣nij za sob膮 drzwi i wyjd藕. Nie chc臋 Ci臋 ju偶 w swoim otoczeniu, g艂owie, sercu, pod艣wiadomo艣ci-po prostu zniknij. Pragn臋 budzi膰 si臋 po wschodzie s艂o艅ca z wymalowanym u艣miechem na twarzy. Bez z艂o艣ci, rozczarowania, z艂ego humoru. Chc臋 po prostu by膰 tak bezwarunkowo szcz臋艣liwa. Nie chce rozpami臋tywa膰 wi臋cej i przywo艂ywa膰 tych okropnych, z艂ych wspomnie艅. Wystarczaj膮co namiesza艂e艣 w moim 偶yciu. Wystarczy ju偶 tych przep艂akanych nocy, tabletek nasennych-bym mog艂a cho膰 na chwile zapomnie膰 o ca艂ym tym syfie, kt贸ry wkrad艂 si臋 do mojego 偶ycia. Naprawd臋, kurwa, do艣膰 ju偶 tych niechcianych przykrych s艂贸w i wbijania sobie sztylet贸w w serce. Kiedy w ko艅cu po raz tysi臋czny pojawiasz si臋 w moim 偶yciu, gdy wszystko zaczyna si臋 uk艂ada膰, znowu wszystko rujnujesz i sprowadzasz do parteru. 呕alu, wyjd藕, zniknij, ulotnij si臋./shoocky
|
|
|
|