 |
Jak serduszko? Nie posiadam takiego organu. Stwierdzono zgon kilka tygodni temu.
|
|
 |
- Mamo? - Co? - On chce się ze mną spotka w realu.. - Czy to źle? - Przecież u nas nie ma żadnego reala !!
|
|
 |
powiedziałeś, że jeśli chcę, mogę przyjść. przeszłam 50 kilometrów, w trampkach, po śniegu. było mi okropnie zimno, ale nie chciałam zrezygnować. gdy pojawiłam się w twoich drzwiach, byłeś zaskoczony. przyznałeś, że nie spodziewałeś się, że przyjdę. spojrzałam na ciebie, podeszłam i przytuliłam. uśmiechnęłam się i wyszłam. stałeś nieruchomo, nie odważyłeś się odezwać. odeszłam ♥ / natczu
|
|
 |
ciągle siedziałeś w moich myślach. nadal czułam twój zapach, twój dotyk. wszędzie widziałam twoje piękne oczy. co chwilę spoglądałam na telefon, czy nie przyszła jakaś wiadomość od ciebie. a kiedy telefon zawibrował, szybko biegłam sprawdzić wiadomość, nie zwracając uwagi na to, co mnie otaczało. i tak co chwilę, codziennie rozczarowana. a teraz? teraz mam wyjebane. dziękuję za uwagę. ♥ / natczu
|
|
 |
Nigdy nie mogłam tak po prostu, tak obojętnie przejść obok Niego. Zawsze wzbudzał we mnie nieopisaną radość, budził we mnie chęci do życia. Od zawsze widok Jego miodowych oczu wpajał we mnie posmak szczęścia, który najchętniej bym wykrzyczała wszystkim w twarz. Sprawiał, że mój czarno-biały świat nabierał niezliczonych kolorów. Nikomu nie wstydziłam się powiedzieć jak bardzo Go kocham. A teraz? Teraz przestawiam swój umysł i pracuję nad psychiką. Układam od nowa życie jak klocki lego i patrzę na kolejne etapy budowli popijając jakieś piwo, a w tle leci cicha nutka Pezeta. Wiem, że nie możesz pogodzić się z tym, że jakoś daję sobie radę. Chyba brakuje ci tej chorej satysfakcji z opowieści, jak to ja wielce nieszczęśliwa chciałam odebrać sobie życie. Nie tym razem. Jestem silna , słyszysz kurwa ? Silna ! |imagine.me.and.you|
|
|
 |
'' W górę wódka , dzisiaj balujemy tak jakby nie miało być jutra... '' | Słoń. |
|
|
 |
Nie widziałam już żadnego sensu w dalszym chodzeniu bez celu ulicą. Nie chciałam dalej patrzeć a te miejsca, wyobrażać sobie te chwile, widzieć nasze cienie i jego twarz. Po prostu nie mogłam dłużej żyć w jakiejś chorej sytuacji. Postanowiłam, że dziś będę w tym miejscu po raz ostatni. Usiadłam jeszcze na tej ławce i zapaliłam papierosa. Płomień z zapalniczki malował mi przed oczami jego promienną twarz, a dym nikotynowy unoszący się w powietrzu dawał mi dziwne poczucie jego obecności. Płakałam. Tak, i nie zamierzam ukrywać tych łez, ale płakałam po raz ostatni. Wiem to na pewno, bo z wypalającym papierosem znikała mi z przed oczu jego twarz. A ze spadającym na ziemię popiołem wszystkie chwile spędzone razem. Wstałam i rękawem ocierając łzy przydeptałam peta, a jego postać przestała już nawet tlić się w mojej podświadomości. |imagine.me.and.you|
|
|
 |
A teraz najlepszym sposobem na to że gówno cię ktoś obchodzi, jest po prostu usunięcie go ze znajomych na naszej klasie. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
I nawet nie wyobrażasz sobie co się dzieje kiedy Cię widzę, albo słyszę Twój głos, albo chociażby widzę gdziekolwiek Twoje imię. Tego się po prostu nie da opisać. No weź ogarnij, potrafiłbyś wyrazić w słowach co się wewnątrz Ciebie dzieje jak widzisz kogoś kto jest dla Ciebie wszystkim?.. tsaa .. głupie pytanie . |imagine.me.and.you|
|
|
 |
tego nie da sie wymazać, tak po prostu zapomnieć. / martyniunia
|
|
 |
chcę być powodem moich uśmiechów - mogę ? :>
|
|
|
|