 |
|
Obiecałam sobie, że będę szczęśliwa. Wmówiłam, że uśmiech jest najważniejszy - mimo wszystko! Udało mi się to w odpowiednim momencie, bo idąc po mieście z takim uśmiechem poznałam Ciebie i zawróciłeś mi w moim małym serduszku. Sprawiłeś, że zauroczyłam się, zaczęłam normalnie funkcjonować i rzadziej płakać. Dziękuję za to!
|
|
 |
|
Miała zadanie proste do wykonania, zakręcić go i być jego dziewczyną. Miała w tym taką wprawę, już kiedyś jej się to udało, ale jednak nie potrafiła. Wolała nie przyzwyczajać się do niego, do jego pasji, do jego przytulania się do jej ulubionej poduszki, do picia soku pomarańczowego ze wspólnej szklanki..
|
|
 |
|
Nie spodziewała się, że można upaść tak nisko. Z świetnego, zdolnego chłopaka bez nałogów, do całkowitego zera. Chociaż nie była z Nim kilka miesięcy i prawie nic do niego nie czuła, martwiła się o Niego, bo przecież był tak blisko liceum, nie mógł wpaść do wody, nie mógł upaść..
|
|
 |
|
Pragnęła kochać i być kochaną, przecież to zdarza się tak rzadko, a kiedy była już tak blisko miłości, uciekła. Zawsze była tchurzliwa, dziecinna i niepoprawna. Bała się czegoś na serio, przecież już raz została zraniona, ledwie się pozbierała. Wolała być jego przyjaciółką dla bezpieczeństwa, dla świętego spokoju. Wolała go nie kochać, bo był za przystojny, za bardzo ją przyciągał, bo uzależniała się od Niego..
|
|
 |
|
Z kolejnym kubkiem gorącej czekolady zyskuję przekonanie, że jesteśmy dla siebie stworzeni, że powinniśmy walczyć o to by być razem, że zasługujemy na siebie.
|
|
 |
|
Dziesiejsze pocałunki, które obejmowały jej szyję, nie pozwalają zmróżyć oczu. Ciągle czuje jego oddech na skórze, zapach na koszulce i włosach, smak miętowej gumy w buzi. Wydaje jej się, że On obejmuje ją myślami, że ciągle tu jest.
|
|
 |
|
Nie była zbytnio utalentowana, ale uwielbiała pisać i fotografować, tylko to sprawiało jej radość kiedy czuła się samotna. Lubiła być doceniana właśnie w tych dziedzinach, ale nie wierzyła w swoje możliwości, wątpiła, że może cokolwiek osiągnąć.
|
|
 |
|
Często piszę, bo gdy myślę o Tobie mam olbrzymią wenę. Słowa same cisną mi się na papier, uśmiech rozpromienia twarz, a ukochana piosenka śpiewa się sama w myślach. Czuję wtedy obecność Boga, jego wielką pomoc.
|
|
|
|