 |
|
ludzi wyjątkowych się nie kocha, można jedynie ich doceniać, uwielbiać, ale nigdy nie kochać. ty pokochałeś, złamałeś regułę.
|
|
 |
|
odnosiła małe sukcesy, miała przyjaciół, ale popadła w nałogi.. oprócz niego, paliła i piła co weekend. uczyła się żyć na nowo, uśmiechała się, robiła zdjęcia - łapała nawet dobre kadry. cieszyła się z każdego dnia, bo tak nie wiele jej zostało.
|
|
 |
|
szukała najprostszego sposobu na szybkie i skuteczne samobójstwo. zdawała sobie sprawę z tego, że on nie wróci do niej już nigdy, dwudziestego piątego czerwca tym bardziej.
|
|
 |
|
nie interesowało ją zdanie innych, szła w porwanych, czarnych leginsach, bluzce z olbrzymim dekoltem i w muchach, chociaż padało. była pijana, skakała z papierosem w ręku po kałużach, pierwszy raz od ich rozstania była naprawdę szczęśliwa, chociaż nieświadoma.
|
|
 |
|
Być może w jej świecie było właśnie lato, a jej serce rozpalała tęsknota za kimś, kto na nią czekał. Nawet jeśli ten ktoś istniał tylko w jej chorej wyobraźni, to przecież miała prawo żyć i umrzeć jak jej się podobało.
|
|
 |
|
ze strachem w oczach spojrzałam na telefon, to był ostatni esemes od Ciebie. 1.03.2010 20:38 ' kocham Cię, i zawsze będę. szczęścia z Nim, Skarbku. .
|
|
 |
|
dwudziesty siódmy kwietnia znowu dodał mi skrzydeł, tym razem miałam z próbnego testu czterdzieści osiem punktów, humanistyczny, banalnie prosty. pisząc myślałam czy byłbyś ze mnie dumny. może nawet jesteś. gratulowali mi wszyscy. najlepszy wynik szkoły, drugich klas.. byłam z siebie zadowolona, ale czy Ty byłeś ze mnie?
|
|
 |
|
nie jem, ale piję. zapijam smutki absolwentem, paląc przy tym papierosy. schudłam z dziesięć kilogramów przez Ciebie, ale Ty nawet tego nie zauważyłeś.
|
|
 |
|
Kiedy obok przechodziliśmy coś mnie podkusiło i oglądnęłam się za siebie. Ty zrobiłeś to samo i nasz wzrok się spotkał. Uśmiechnąłeś się, a ja speszona szybko pobiegłam do klasy. / zmadrzeej
|
|
 |
|
jedyne co przypomina mi o tym, że ta historia się zdarzyła, to laptop pełen zdjęć i wspólnych piosenek, twoja bluza i arafatka, kilka prezentów od ciebie, oraz zasuszone róże.
|
|
 |
|
Z facetami jest jak z zabawkami. Gdy byłam małą dziewczynką, a babcia miała pieniądze kupowała mi zabawki, pewnego dnia dostałam najpiękniejszą lalkę z półki, bawiłam się nią dwa dni i rzuciłam ją w kąt. Kilka dni później wstąpiliśmy do tego samego zabawkowego, a ja zauważyłam na półce małego żółwika, kosztował może pięć złotych, ale nie dostałam go, bo wstydziłam się poprosić po tygodniu o coś nowego.. Czekałam prawie miesiąc, aż znowu poszliśmy do tego sklepu, dostałam go.. Bawiłam się nim, spaliśmy razem, był wszędzie przy mnie. Lecz pewnego dnia go zgubiłam, byłam już duża i silna, ale mimo tego płakałam.. Teraz zamieńcie to na historię o dziewczynie i chłopaku, czy to nie jest realne?
|
|
|
|