 |
|
godzina 4 rano. Dzwoni telefon,. Dziewczyna zaspanymi ruchami naciska zielony przycisk. -Halo?- pyta nawet nie szeptem. - Spałaś?- spytał. - To najgłupsze pytanie jakie mogłeś mi teraz zadać. - odburknęła uśmiechając się do siebie. - Spotkamy się tam gdzie zawsze?- Teraz? - aż zerwało ją na równe nogi.- Tak , to za 30min caman. - powiedział i rozłączył się. Ubrała się i zarzucając torbę na rmię wszyła nie budząc nikogo w domu. - Coś sie stało? - zapytała od razu na wejściu.-Po prostu chciałem zobaczyć czy nawet tak wcześnie wstaniesz dla mnie. - zrobiła krzywą minę i usiadła obok niego..- Jestem.- powiedziała a on delikatnie ją pocałował. Otworzyła szeroko oczy. - Tak , musiałem się upewnić czy to jest "ta" miłość. - ona tylko delikatnie uniosła kąciki ust i zaczęła go całować.
|
|
 |
|
i zapadła całkowita cisza. nawet nasze serca na chwilę zamilkły. zrobiło się szaro, jakoś dziwnie zimno... stałeś przygnębiony. eufenizmy zostawmy dla siebie. stałeś zły na mnie i na siebie. wiedziałam, że już nigdy nie będzie tak jak dawniej. za dużo powiedziałam, za mało zrozumiałeś. źle zrozumiałeś.
|
|
 |
|
chcę być w Twoim życiu powietrzem. lekkim powiewem wiatru. wschodem i zachodem słońca. wiosenną rosa na stopach. letnim deszczem. porannym słońcem. codzienną tabliczką czekolady. niebieską bluzą. kolorowym szalikiem. zabawnymi kaloszami w deszczowe pogody. wszystkim tym co kochasz i nienawidzisz. chcę być w Twoim życiu, rozumiesz?
|
|
 |
|
Kiedy nie możesz znaleźć żadnego, dobrego rozwiązania i gdy życie rzuca cię na kolana, nie zapominaj - że jesteś w idealnej pozycji do modlitwy
|
|
 |
|
co było nie zniknie, nie przeninie z wiatrem,
zakotwiczyło w sercu, stało się teatrem.
|
|
 |
|
jeżeli ktoś Ci pluje w twarz, odwdzięcz się tym samym zamiast udawać, że deszcz pada.
|
|
 |
|
- cześć. jesteś niezwykle urocza. mogę usiąść obok i przez moment popatrzeć na Twój uśmiech?
|
|
 |
|
kobiety nie ubierają się dla facetów tylko dla siebie. gdyby ubierały się dla facetów, chodziłyby nago.
|
|
|
|