 |
|
dziś jest tym jutrem, którego nie chciałam wczoraj.
|
|
 |
|
Po co tyle nad wszystkim myśleć? Sukces odnoszą ci którzy działają , teraz , tu nie wiele się zastanawiając- ta , a ja nadal siedzę i myślę o nim .
|
|
 |
|
- Może przejdziemy się na skatepark , zobaczyć kto jest? - spytał zarażając ją swoim uśmiechem. Wzdrygnęła ramionami.- Wolałabym nie.- wymamrotała odwracając wzrok.- Boisz się że on tam będzie?Przecież wiem,że sie spotykaliście.- przysunął się do niej. Z odległości paru centymetrów czuła na czerwonym od słońca karku jego szybki oddech.-Wiem co myślisz.Że spotykałam się z nim znudził mi się i że szukam kogoś innego na gwałt.- wzięła głęboki oddech i spojrzała na niego przenikliwe.Jakby chciała zobaczyć czy rzeczywiście tak myśli.-Nie. Chciałas to się liczy.A mam nadzieję że my tak nie skończymy.- pocieszył ją znów pikazując swoje białe zęby.Parsknęła pod nosem,a on położył dłoń na jej udzie zmieniając temat.
|
|
 |
|
wydaje wam się, że znacie to uczucie a tak naprawdę nie macie o nim pojęcia, nie wiecie jak cholernie może boleć każde wspomnienie, każda myśl i każda głębsza analiza tamtego dnia. | endoftime.
|
|
 |
|
dziś oddałabym każde jutro, za tamten czas.
|
|
 |
|
za mało czasu minęło, bym umiała bez emocji powiedzieć Ci jak jest.
|
|
 |
|
są takie chwile gdy uśmiechasz się do wszystkiego, bo wiesz, że możesz wszystko. | endoftime.
|
|
 |
|
nie oczekuję od was jakiś jebanych przeprosin, które i tak nic nie dają. jeżeli przejebaliście raz, zjebaliście zaufanie to bez problemu zrobicie to po raz kolejny. | endoftime.
|
|
 |
|
nie wylansujecie się podpierdalając wszystko mi. | endoftime.
|
|
 |
|
jestem zmęczona byciem w tle, elementem uzupełniającym.
|
|
|
|