 |
|
Niebo było szare, ulice osiedla ucichły.Siedzieli na czwartej ławce od wejścia.Chłopak nieśmiało sięgnął do kieszeni spodni i wyjął małego pluszowego misia.Chrząknął głośno- Mam coś dla Ciebie.- powiedział spoglądając w jej stronę. Dziewczyna uśmiechnęła się kiedy wręczył jej podarunek.- Dziękuję. Jest śliczny.-odparła i ucałowała jego policzek. Chłopak położył dłoń na jej udzie a jej serce zabiło mocniej.W pięści ścisnęła pluszaka i poczuła jak czyjeś wargi muskają jej usta.
|
|
 |
|
zawsze mogłam na niego liczyć, jest kimś kto pomaga mi zawsze tak jak potrafi. pomimo tego, że przez ostatni okres nie mieliśmy najlepszych kontaktów, to widząc moje opisy na gadu, momentalnie mam od niego wiadomość. jest wspaniałym przyjacielem i za to Go kocham. | endoftime.
|
|
 |
|
Zegar wskazywał drugą. Odstawiła kakao na ławę i spojrzała na chłopaka który w tym momencie chwycił ją w tali i położył zaczynając ją całować. Roześmiała się a on obsypywał pocałunkami jej policzki i szyję. W końcu dotarł do ust a ona spragniona jego smaku zaczęła go całować tak namiętnie jakby już nigdy nie mogła go mieć przy sobie. Delikatnie przygryzał jej wargę czując jak się uśmiecha.- Zostań przy mnie na bardzo długo.- wyszeptała mu do ucha kiedy pochylał się nad nią.- Na zawsze wystarczy?- spytał spoglądajac w jej oczy.- Nie. Zostań dłużej niż zawsze.
|
|
 |
|
nawet myśl, że już jutro nie będzie mnie w tym mieście, że spędzę wspaniałe półtora tygodnia na plaży nie wygra z myślą o Nim, bo ona ją po prostu zabija. | endoftime.
|
|
 |
|
nawet najlepiej zaplanowany plan, nie może się równać spontanowi.
|
|
 |
|
w moich myślach miesza się i przenika tylko jedna osoba, tą osobą jest właśnie nie kto inny tylko On. | endoftime.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam być potrzebna, tak jak Ty mi do dziś.
|
|
 |
|
bądź moim kimś, proszę.. | endoftime.
|
|
 |
|
tego co w sercu, nikt nie jest w stanie zmienić.
|
|
 |
|
przyjaciel, to ktoś, przy kim masz odwagę być sobą.
|
|
 |
|
chciałabym abyśmy minęli się na ulicy, żeby On mnie zatrzymał, złapał za rękę i powiedział, że od samego początku wiedział, że to nie będzie zwykła znajomość, że widział jak na Niego patrzę. po chwili powiedziałby również, że sam nie może zapomnieć mojego uśmiechu w tamten dzień pomimo tego co wtedy się stało.. i nie potrafi tak po prostu o mnie zapomnieć. cholernie chciałabym, niestety to zbyt nierealne. | endoftime.
|
|
 |
|
podam Ci moją dłoń, a Ty ją ściśniesz i już nigdy nie puścisz. | endoftime.
|
|
|
|