 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
a morał jest krótki i wszystkim znany - wódka z browarem i kac murowany.
|
|
 |
|
kto dzisiaj nie poszedł do szkoły, klika 'plusik!!'
tak wiem że wczoraj był dzień wagarowicza -_-
|
|
 |
|
Przez cholerne nieporozumienie tak wiele można zniszczyć. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Pizdy robią sobie zdjęcia,
jak mają browar w rękach.
Wrzucają je na Fejsa,
Zrzucają się na Redds’a.
|
|
 |
|
Jestem w szkole chyba tzn. szłam w jej stronę!
|
|
 |
|
- ... i tak wiem,że za mną tesknisz. - skąd to wiesz ? - masz bardzo oddanego kumpla.
|
|
 |
|
- Pijemy dziś? - A co, urodziny masz? - Nie, ale mam wódkę.;D
|
|
 |
|
Nie mówię, nie piszę, nie odzywam się. Ale popatrz głębiej. Moje wnętrze codziennie Cię woła. Moje oczy proszą Cię, żebyś podszedł i przytulił. Usta cicho szepczą, że jesteś mi potrzebny. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Najgorsze jest to oczekiwanie. W tym momencie pojawia Ci się milion wersji wydarzeń, które mogą nastąpić. Wiele pytań i odpowiedzi. Czekasz z nadzieją, że zaraz wszystko się wyjaśni. Szkoda tylko, że jest wręcz przeciwnie - życie z każdą minutą coraz bardziej się komplikuje. [mowdomniedalej]
|
|
|
|