  |
|
oboje dobrze wiemy, że tęsknisz za mną. serce twoje wypełnia pustka i marzysz aby do mnie wrócić. jednak nie pozwala ci na to pieprzona duma, albowiem nie jestem Angeliną Jolie.
|
|
  |
|
uwielbiam huśtawkę, którą zrobiłeś dla mnie, gdy jeszcze byliśmy razem.
|
|
  |
|
oczy same zamykały się, ze zmęczenia. byłam taka senna i marzyłam tylko o miękkiej poduszce. jednak dalej siedziałam na twardej podłodze, z komórką w ręce, wyczekując Twojego smsa, którego mi obiecałeś.
|
|
  |
|
o tobie mogłabym mówić godzinami, a i tak nie powiedziałabym wszystkiego.
|
|
  |
|
chyba poduszka ma już dość nasączania ją moimi łzami.
|
|
 |
|
potrafił zepsuć dosłownie wszystko. nawet mój taniec w deszczu o czwartej nad ranem, przynosząc mi parasolkę.
|
|
 |
|
a kiedy chciał ją pocałować, odchylała głowę, kokieteryjnie zagryzając wargi. była na wyciągnięcie ręki, ale nigdy osiągalna. nigdy na tyle, aby był w stanie ją mieć i zaprzestać jej zdobywania.
|
|
  |
|
otworzyłeś mi drzwi do szczęścia, dziękuję.
|
|
  |
|
to co dostrzegamy w ciemności, najczęściej jest najbardziej wartościowe.
|
|
|
|