 |
|
Moją najlepszą przyjaciółkę poznałam na imprezie. Byłam najebana jak sztos, właściwie obie byłyśmy.Ale to ona zawsze jest tą zachowującą zimną krew. Karmiła mnie,trzymała mi włosy,gdy wymiotowałam,kłóciła się z ludźmi, którzy chcieli mnie bić,odpychała facetów,którzy się do mnie kleili, tańczyła ze mną, by jak najszybciej "to"ze mnie wyparowało.Wiele razy jej się za mnie oberwało.Około drugiej w nocy zdjęła mi buty,pogłaskała po policzku i położyła spać. Tak jest do tej pory. Opiekujemy się sobą ZAWSZE i kurwa przysięgam,że to była przyjaźń od pierwszego wejrzenia. / haust
|
|
 |
|
generalnie jest teraz spoko. zapomniałem dosyć sporo, zakochałem się na nowo.
|
|
 |
|
Nigdy nie zostawiaj niczego na specjalne okazje. Żyjesz, i to jest specjalna okazja.
|
|
 |
|
Czasem najlepszym wyjściem z sytuacji, jest pogodzenie się z rzeczywistością. Nie ma sensu walczyć z kimś, kto ma kamień, zamiast serca.
|
|
 |
|
Pamiętasz tą ciszę po której następuje pocałunek? To jest chwila, której nie da się wymazać z pamięci. Pocałował jej usta. Oddała pocałunek z słodyczą kogoś, kto nigdy się nie całował.
|
|
 |
|
Często kłamie, gdy pytasz co u mnie. Odpowiem "w porządku" choć wiem, że znów nie usnę.
|
|
 |
|
Oni mnie nie lubią. Nie szkodzi. Kiedyś spotkam kogoś, kto będzie mnie lubił, nawet gdy nie będę się o to starać. Gdy ktoś cię lubi, bo się starasz, to nie lubi cię takiej, jaką jesteś. Lubi nieprawdę o tobie.
|
|
 |
|
I śmiejesz się, kiedy mówią, że jesteś taka twarda, poukładana i niczego nie przeżywasz. Myślisz sobie, co ci wielcy "przyjaciele" mogą o Tobie wiedzieć?
|
|
 |
|
Nie potrafię wyrazić, jak jestem wdzięczna za naszą małą nieskończoność. Dałeś mi wieczność, w naszych policzonych dniach.
|
|
 |
|
niezdolność odczuwania bywa bólem; nie podcina się zamarzniętych żył.
|
|
 |
|
myślę, że umysłowo bardzo niewielu ludzi jest zdrowych. myślę, że na umyśle każdy jest mniej lub bardziej chory.
|
|
 |
|
Każdy jest zajęty udawaniem kogoś, kim wcale nie jest. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, iż nikt nie wie, kim naprawdę jest. Gdybyśmy potrafili się przyznać, że nawet w tłumie jesteśmy samotni. Może wtedy moglibyśmy wzajemnie sobie pomóc, zamiast tylko udawać. Nie rozumiem, dlaczego wygląda to inaczej, niż kiedy byłam dzieckiem. Wtedy przyjaźnie były prostsze, niż dzisiaj. Teraz trzeba przestrzegać reguł, których nikt nie potrafi określić. Gdybym mogła spełnić jedno życzenie, każdy stałby się tym, kim naprawdę jest. Myślę, że wtedy świat stałby się o wiele lepszym miejscem.
|
|
|
|