 |
|
" A gdy już jesteśmy tam gdzie miałem być, nie wiem czy nie jest źle,
I nie wiem czy chcieliśmy taką przyszłość... "
|
|
 |
|
" Nie mów kim byłem, że się zmieniłem, nie prowokuj mnie. "
|
|
 |
|
I weź stąd nas gdzieś, weź, póki znów nie zacznę
chcieć biec w to bardziej
|
|
 |
|
Więzy słabną, nerwy słabną, uczucie gaśnie
|
|
 |
|
nie mogę patrzyć jak przegrywasz
Jak coraz bardziej odpływasz .
|
|
 |
|
" Może lepiej dla mnie będzie gdy nie będę szukał na niebie,
I zajrzę w głąb, w swe wnętrze, by odnaleźć tam wiarę w siebie. "
|
|
 |
|
Zaduch, zwątpienie, bezsens, słabość,
Czas, pełne goryczy osowiałe ciało, on ma dość.
Dół, pretensje, kęs nie do przełknięcia,
stres, depresja, nawet gdy śpisz w ciepła objęciach.
Niemoc, przemoc, na noc klin nasenny,
Podróż w głąb gdzie pali się żar gehenny.
Winy własne, cudze są we mnie
|
|
 |
|
Czasem jeszcze zdarzają się chwile kiedy siadam w ciemnym pokoju i zastanawiam się dlaczego nam nie wyszło. Staram się nie robić tego często, ale jednak przychodzą chwile kiedy we mnie znów coś pęka i nie mogę poradzić sobie z Twoim odejściem. Być może to wszystko jest już niepoważne, bo minęło tak wiele czasu, ale ja naprawdę ciągle Cię kocham. Chciałabym umieć odciąć się od tej miłości tak w stu procentach, ale nie potrafię nawet teraz kiedy tak na dobre Cię nie ma. Chciałabym mieć tą pewność, że chociaż Ty jesteś szczęśliwy i czujesz się dobrze ze swoją decyzją, że chociaż Ty potrafiłeś poukładać sobie życie, bo w moim nic nie jest takie jakie być powinno. Wszystko rozbiło się w dniu w którym odszedłeś i ja do tej pory nie umiem tego poskładać. / napisana
|
|
 |
|
z boku wyglądali na szczęśliwie zakochanych.
Jednak nic ich nie łączy poza przyzwyczajeniem,
a prawdziwa miłość to ich najskrytsze marzenie.
|
|
 |
|
Twój dotyk, ciepło i spojrzenie cudne
żyć razem w zgodzie ,czy to na prawdę takie trudne ?!
|
|
 |
|
Mając wszystko, czasem nie mamy nic
|
|
 |
|
Nikt nie jest idealny- pretekst banalny,
zamiast krzyczeć, lepiej porozmawiajmy.
|
|
|
|