 |
|
Chciałeś walki o miasto, teraz wiesz czyja to własność.
|
|
 |
|
siejesz ferment na mój temat,
choć na prawdę się nie znamy.
Podbij do mnie i powiedz wprost,
co naprawdę myślisz. Może chociaż odwagą zabłyśniesz.
|
|
 |
|
Dyskretnie, po cichu, krótko trzymaj mordę
Nawet przy kielichu nigdy nie bądź bilbordem
|
|
 |
|
Jesteśmy pod stałą presją, przypierdalają się do Nas
Reagujemy agresją, bo jest to nasza obrona
|
|
 |
|
Jesteśmy tacy, jacy chcemy być
Żyjemy właśnie w taki sposób, w jaki chcemy żyć
Gdybyśmy byli tacy sami, to byłby koszmar
Jestem sobą, nie udaję i tak ma pozostać
|
|
 |
|
Pierdolę uczucia, mam lepsze zajęcia.
|
|
 |
|
Ej, nie wiem już nic i nie wiem gdzie mam iść żeby zaszaleć. Dobrze, że nie chcesz ze mną być, bo nie chcę nic na stałe. Jak dzwonisz znów to kurwa mać zabierz mnie na balet.
|
|
 |
|
Zatańczyć na szczycie świata i pierdolić straty. .
|
|
 |
|
Wciaż chciałbym i chciałbym lecz tego nie ma
|
|
 |
|
Chciałbym przytulić sie do mojej miłości
|
|
 |
|
Choć czas już nie wróci - mam w głowie setki wspomnień,
mam w głowie kilka słów, których nigdy nie wypowiem.
|
|
|
|