 |
Nie tęsknisz tak do końca za Nim samym. Tęsknisz bardziej za tym jak było. Tęsknisz za sms'ami na dobranoc, do których się przyzwyczaiłaś. Tęsknisz za tym by ktoś zapytał jak minął Ci dzień. Tęsknisz za tym, że zawsze starał się wywołać na Twojej twarzy uśmiech. Przytakujesz, prawda? To dodam jeszcze jedno - tęsknisz za tym by być komuś potrzebna, za tym by Twoja osoba zajmowała myśli kogoś, za tym by w końcu być dla kogoś ważna. Skąd wiem? Kurwa, też za tym tęsknię. / veriolla
|
|
 |
nauczył mnie życia. ogromem bólu jaki mi zadawał wzbudził we mnie przekonanie,że po każdym przyjętym ciosie należy się podnieść, nie czekać na pomocną dłoń, wstać - samemu, o własnych siłach, aby móc być dumnym i czuć się wewnętrznie silnym. wszystkie wspólne chwile jakie wywołały uśmiech na mojej twarzy sprawiły, iż dziś potrafię docenić ciepło i serdeczność drugiego człowieka. zostawił mnie z mnóstwem wspomnień, które mimowolnie wywołują uśmiech lub budzą mnie w nocy przygniatając swoim ciężarem i wywołując łzy, dzięki niemu stałam się odrobinę bardziej ludzka / nervella
|
|
 |
|
zawsze mówiono: "ty i zniszczenie przez faceta ? to niemożliwe . jesteś zbyt nieczuła i silna" . ta, a jednak znalazło się te metr osiemdziesiąt wzrostu, ironiczny uśmiech i słodkie oczy, które niszczą mnie z każdym dniem coraz bardziej, i coraz mocniej robią z mojej psychiki szmatę .
|
|
 |
|
- Postąpiłem źle. - Źle to można się ubrać. Ty postąpiłeś jak dupek!
|
|
 |
Śmiesz mówić, że to właśnie ja jestem tchórzliwą osobą, bo gdy Cię widzę po prostu idę w drugą stronę? Lepiej zamilknij, bo to nie ja zakończyłam nasz związek, odchodząc bez wyjaśnień, chłopcze. /zz
|
|
 |
"Tylko nam zdarzyło się pokochać od tak Już tylko nam, gdy cała reszta inny ma plan Chciałaś aleją prawd, tak powoli pójść Ja autostradą kłamstw, leciałem, gnałem bez tchu I tu stajemy nadzy na przeciw faktom Ty już nie czujesz mnie Nie potrafisz unieść tego już dawno Jedyne wyjście - stać się kimś innym Cokolwiek zrobię, nie zmienię nic Jestem winny" < 33
|
|
 |
' one paliły jointy mówiły to będzie najba eden. w willi bawiły się całą noc, ona piła Bourbon, widziała jak one walą koks. namawiały ją na kreskę, ona pijana pomyślała, że szaleć chce w tą noc i wciągnęła ją w nos / vnm
|
|
 |
' pomyślał - to ostatnie picie od jutra koniec i zaczynam ogarniać życie. bawili się zajebiście, prawdziwa biba , przyjaciele pomyśleli, że zrobią mu kawał wkruszą dwie piksy do piwa. po godzinie z nim coś dziwnego się stało, on nie wiedział co, serce tego nie wytrzymało. jak padał na ziemię czasu mu zostało niewiele, żeby pomyśleć kto był jego przyjacielem / vnm
|
|
 |
' perspektywy im legły w gruzach, zamienili jointy na ławce na fetę i tablety w klubach / vnm
|
|
 |
' miała kumpli, starą paczkę na bloku. z nimi poznawała świat. każdy z nich był od niej starszy o parę lat. lubiła z nimi przy splifie i piciu siedzieć na ławce i myśleć o życiu / vnm
|
|
 |
' idź dumnie przed siebie życie to Twoja scena, i pierdol farmazony, które słyszysz na swój temat / słoniu
|
|
 |
' możesz topić strach w wódzie i nałogowo ćpać, lecz na końcu takiej drogi czeka tylko ból i płacz / słoniu
|
|
|
|