 |
|
Spójrz mi w oczy i powiedz, że warto było się zakochać.
|
|
 |
|
mimo wszystko dziękuję, że mogłam to przeżyć.
|
|
 |
|
od kiedy wiem jak masz na imię, tak nazywa się całe moje życie.
|
|
 |
|
Przytul mnie i skończ aż doliczę do trzech ... jeden, dwa, dwa, dwa,dwa....
|
|
 |
|
Nie pozwólmy by coś z zewnątrz zniszczyło to co mamy w środku.
|
|
 |
|
Czujesz, że się nie doczekasz. A jednak i tak czekasz...
|
|
 |
|
Można być wielką częścią życia kogoś innego i nawet o tym nie wiedzieć.
|
|
 |
|
Zafascynowały ją dołeczki na Jego buzi oraz sposób w jaki mrużył oczy - czekoladowe oczy, w których migotały złote iskry...
|
|
 |
|
Nie szukam już ideału, znalazłam kogoś, dzięki komu ideały przestały się liczyć.
|
|
 |
|
To nie prawda, że kolesie nic nie czują, oni po prostu ukrywają uczucia.
|
|
 |
|
Siema kolego nie pozbędziesz się wspomnień, zakręciłam Twoim światem lepiej niż ktokolwiek.
|
|
 |
|
To był jej najpiękniejszy sen od kilku długich dni. Siedziała tam gdzie jeszcze parę miesięcy temu trzymał ją za rękę. Całował po szyi i tulił do siebie. Płakała. Obok niej nikt nie siedział. Łzy wartko płynęły z jej oczu plamiąc ciemną koszulkę. Tęskniła za jego czułymi gestami i barytonem, który za każdym razem przeszywał jej ciało pobudzając serce o kilkaset bić. Nie wiedziała jak ma żyć. Gubiła się w tym wszystkim bez Niego. Zagryzła spazmatycznie wargę kiedy ujrzała że ktoś z naprzeciwka bacznie ją obserwuje. Przetarła nerwowo oczy i zobaczyła Jego. Ruszył w jej stronę. - Co tu robisz? - Spytał nie okazując żadnych uczuć. - Czekam na kogoś.. - Powiedziała cicho spuszczając głowę. Słyszała jak odchodzi. Jak idzie w tą stronę skąd przyszedł. Jak stawia kroki na mokrej ziemi. Zaraz jednak obrócił się podbiegł do niej. - Już jestem.. - Wyszeptał obejmując ją i całując w usta.
|
|
|
|