 |
ej, wiesz co? bardziej niż twoich wywyższających się, wielkich przyjaciółek, które grają twoją matkę, nienawidzę ciebie, o.
|
|
 |
kruchość życia, jedna z rzeczy, której nie potrafię pojąć.
|
|
 |
Uwielbiała, gdy przepuszczał ją w drzwiach. Ubóstwiała noszenie jego bluz. Śmiała się z jego opowieści, jak za bardzo wczuwał się w rolę. Lubiła prowadzić z nim wielogodzinne rozmowy. Kochała Jego zapach. Przepadała za patrzeniem w jego błękitne oczy. Chciała po prostu, żeby był.
|
|
 |
Jesteś jedną z tych osób, o których nie zapomina się pomimo wyrządzonych krzywd.
|
|
 |
fajki w moim plecaku? to tylko znak kolejnej przegranej walki, kolejnej katastrofy, której nie cofnę.
|
|
 |
co tu wiele mówić, po rodzicach odziedziczyłam życiową porażkę.
|
|
 |
cześć i dziękuję ale wycofuję się .
|
|
 |
potrafił zmacać każde miejsce mojego ciała, ale gdy wtulałam się w niego jak mała dziewczynka potrzebująca swojego własnego azylu, tulił mnie delikatnie, tak długo jak tego potrzebowałam.
|
|
 |
nie jesteś już tą małą dziewczynką, z którą bawiłam się w przedszkolu. wtedy nie były ważne ciuchy stopro, nie było ważne ile hajsu masz w kieszeni na zioło czy inny szajs. oj tak, wszystko się zmieniło.
|
|
 |
szkoda, ze ty już straciłaś chęci, że straciłaś tę nadzieję, którą nie raz podnosiłaś mnie na duchu.
|
|
 |
wolę wygarnąć ci to wszystko, niż dać rozprzestrzeniać się naszemu problemowi.
|
|
 |
kocham, gdy ludzie jarają się czymś co odkryłam wieki temu -.-.
|
|
|
|