 |
|
Za trudno jest być z Tobą. Już mnie to przerosło.
|
|
 |
|
i wiem, że bez niego nie poradzę sobie, gdyż jest moim tlenem i natchnieniem. Amen.
|
|
 |
|
ogarnia mnie wkurwienie od początków rzęs po końcówki włosów.
|
|
 |
|
Myślę, ze faceci mają jakiś szósty zmysł. Zmysł o nazwie "spierdolmy życie jakiejś naiwnej dziewczynie".
|
|
 |
|
Nienawidzę tego, zbyt mocno się przywiązuję do ludzi, wciąż jestem zbyt naiwna, wciąż tak bardzo potrzebuję czyjegoś ciepła, nie uczucia, a przyjaźni. Mój umysł zaczyna automatycznie się bronić, mam mieszane wrażenia co do całej sytuacji, w środku coś chce, bym natychmiast się wycofała, obsesyjna świadomość możliwego odrzucenia blokuje mnie całkowicie. Ze złej sytuacji trafiam w jeszcze gorszą, standardowa sprawa. Już nic mi się nie należy, zupełnie nic.
|
|
 |
|
wytłumacz mi kim jesteś . spójrz na siebie . kim się stałeś ? co zrobiłeś z osobą , na której niewyobrażalnie mi zależało ? chyba umarła . zginęła . nie przetrwała próby czasu . zamordowałeś go . zamordowałeś chłopaka , którego kochałam . tak , kochałam . jak mogłeś to zniszczyć ? wytłumacz mi , kurwa błagam , bo nie potrafię tego zrozumieć .
|
|
 |
|
A może gdy zniknę z Twojego życia, choć na jakiś czas, przejmiesz się tym i zaczniesz mnie szukać z utęsknieniem.? Chciałabym tego.. ale obawiam się że mogę to jedynie wpisać na listę swoich wyimaginowanych marzeń
|
|
 |
|
I nawet kiedy spotykam ten pieprzony ideał to zawsze musi być jakieś ale.
|
|
 |
|
Teraz zasługujesz jedynie na wyzwiska wychodzące z moich ust w kierunku twojej osoby i na pisanie twojego imienia małą literą, bo takich szmat, jak ty się nie szanuję.
|
|
 |
|
To, czego mężczyźni nie potrafią objąć rozumem, na szczęście potrafią objąć ramieniem.
|
|
 |
|
Podobno obojetnosc jest najgorsza... Wiec ja jestem obojetna i usmiecham sie szyderczo "moj usmiech mowi--- ze ten ktos jest bezdennie glupi" i to ja mam twarz a nie ci co sie rzucaja jak pchly na łańcuchu....
|
|
|
|