  |
|
"prosisz o drugie życie chociaż nie potrafisz żyć.''
|
|
  |
|
Dziś. Dziś było pięknie miałam jechać na imprezę , ale jeden twój sms i byłam w domu , Twoje trzy słowa sprawiły , że nie muszę jechać na żadną imprezę , że mogę zostać w domu ,że nic nie jest ważniejsze niż Ty . Byłam w domu najszybciej jak umiałam , za chwilę byłeś Ty , z bukietem róż zaczołeś przepraszać i krzyczeć słowa których nigdy jeszcze nie powiedziałeś mi. Było mi cudownie , jak przytulałeś , całowałeś , mówiłeś ,że na ZAWSZE BĘDZIEMY RAZEM. Ale wiesz gdy już pojechałeś , zdaję sobie sprawę ,że to było chwilowe ,że ty się już nigdy nie zmienisz , a to było po to tylko by zobaczyć jak ważny jesteś dla mnie.
|
|
  |
|
Boję się ,że pewnego dnia znikniesz i już nigdy się nie odezwiesz.
|
|
  |
|
Pójdę wszędzie , ale z tylko z TOBĄ.
|
|
  |
|
Znów nadeszła chwila kiedy nie rozumiem takiego rodzaju miłości. Nie potrafię wytłumaczyć sobie dlaczego można pokochać i nie dostać w zamian tego samego. Nie wiem czemu życie zostało skonstruowane w taki sposób, dlaczego ja umieram z tęsknoty, a Ty ciągle tylko znikasz z mojego życia. Jednak chciałabym mieć przynajmniej tą pewność, że mimo wszystko żałujesz swojej decyzji, że tak samo jak ja tęsknisz do tamtych czasów kiedy największą częścią naszego życia było wspólne szczęście. Chciałabym wiedzieć, że bijesz się z myślami, że coś nie daje Ci spokoju, a nie chcesz wrócić do mnie tylko dlatego, że boisz się zranienia mnie po raz kolejny. Może wtedy byłoby mi trochę łatwiej, przynajmniej wiedziałabym, że byłam dla Ciebie ważna, że nie schowałeś naszej historii do pudełka, w którym trzymasz tylko te nic nieznaczące. Chciałabym to wiedzieć, bo tak cholernie ciężko żyć z przeświadczeniem, że nigdy nic więcej do mnie nie czułeś. / napisana
|
|
  |
|
Jesteś ideałem którego pragnie każda kobieta.
|
|
  |
|
Potrzebuję Ciebie by wziąć się w garść.
|
|
 |
|
Nie płacz nad czymś, co nie płacze nad tobą.
|
|
 |
|
Sentyment - coś co za żadne skarby nie da Ci o nim zapomnieć ani w żaden sposób nie pozwoli Ci wymazać go z pamięci. to taka podświadomość, która ciągle o nim smęci
|
|
 |
|
serca już nie mam, rozum tracę co dzień coraz bardziej, nie myślę, nie istnieje, po prostu trwam między pustką a ciszą, między brzdękiem otwierającej się butelki piwa a dymem ze szluga, trwam tak pomiędzy rzeczywistością a zaświatami, trwam, bo niby jestem a umieram.
|
|
 |
|
trochę już mam dość tego co nocnego wewnętrznego umierania.
|
|
|
|