 |
|
co mi daje to , że palę ? że zaciągam się nikotyną ? że palę , dwa papierosy na raz ? nic . jak druga osoba patrzy na mnie , to myśli , że nie daje mi to żadnych korzyści . ale gdy już palę , skupiam się na paleniu , a nie myślę o Tobie .
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się , że kiedy coś złego się u mnie dzieję , wszyscy znikają , z głupimi pretekstami , że mają tysiące rzeczy do zrobienia .
|
|
 |
|
Mówisz, że fajnie jest być samotnym? Bo wszystko można? Bo są same tego plusy? To znajdź plusy tej pieprzonej samotności, tych chorych momentów, kiedy chcesz się do kogoś przytulić, a nie możesz. Kiedy po prostu chcesz się z kimś gdzieś przejść, a wiesz, że jedyną osobą jaka może ci towarzyszyć jest twój pies. Znajdź plusy, tego, kiedy obsesyjnie szukam Go wśród tłumu, doskonale wiedząc, że i tak na mnie nigdy nie spojrzy. No proszę, znajdź!
|
|
 |
|
- kim on jest dla Ciebie?
- wszystkim .. powodem do życia .
|
|
 |
|
zdradę jesteś w stanie wybaczyć. bo Ci zależy. bo nie chcesz go stracić. ale świadomości, i cichych szeptów Twojej podświadomości w kółko powtarzającej Ci, że dotykał jej dokładnie tak samo jak Ciebie - nie uciszysz.
|
|
 |
|
Kocham te chwile gdy dzwonisz do mnie w nocy tylko po to by powiedzieć , że mnie kochasz. / stawberrysky
|
|
 |
|
-myślisz , że jesteś dla mnie ważna ?- nie. Myślę , że jestem dla Cb najważniejsza.♥ /stawberrysky
|
|
 |
|
satysfakcja. cholerna satysfakcja z tego gdy twój były chłopak widzi Cię z kimś innym . z innym chłopakiem. nie wie jak się zachować, co zrobić, udaję obojętnego , a od środka go rozpierdala zazdrość. Wie , że ułożyłaś sobie życie na nowo . Że możesz sobie bez niego poradzić. że już ci nie zależy , na nim i jego szczęściu. że go nie kochasz. a to przecież on odszedł . znajome? / stawberryky
|
|
 |
|
Spotkali się na imprezie urodzinowej kolegi. 'Nic się nie zmieniłeś od...od tamtego czasu.' Wykrztusiła z trudem. 'A Ty wręcz przeciwnie. Kiedy ostatni raz Cię widziałem, miałaś spuchniętą twarz i chyba najsmutniejsze oczy na świecie.' Zaskoczył ją. 'Nie wiem, czego się spodziewałeś. Tak właśnie czuje się człowiek, który traci najważniejszą osobę w życiu.' Zmrużył oczy. 'Ale już sobie beze mnie radzisz?' Zaśmiała się. 'Jakbyś nie zauważył moje rany na dłoniach już się zagoiły, nie mam na sobie czarnej bluzy z kapturem, ani dresów na tyłku. Moje oczy raczej nie są zaczerwienione, a twarz ma normalne proporcje.' uśmiechnął się. 'No tak. Wyglądasz świetnie.' Uniosła kieliszek ku górze. 'To wypijmy za tych, którzy potrafią się podnieść.' Stuknęły kieliszki.
|
|
 |
|
i kiedy trzasnąłeś frontowymi drzwiami, otworzyło się dużo innych, tak jak moje oczy i mogłam zobaczyć, nigdy nie byłeś dla mnie najlepszy.
|
|
 |
|
może być skurwysyn... ale niech będzie wierny
|
|
 |
|
nie sądzę byś kiedykolwiek zrozumiał mój tok myślenia. byś ogarnął tą jebniętą dziewuchę, która śmieje się jak głupia, chwilę po tym gdy miała łzy w oczach. tą, która jest jebaną egoistką, ale posiada w życiu ludzi, na których zajebiście Jej zależy. nie wiem czy byłbyś w stanie zrozumieć , że kakao pije tylko gorące i nie jada rano śniadań. może nie do ogarnięcia byłby dla Ciebie fakt , że lubie lato, a zamiast baletów wolę pójść na koncert rapera. może jest dziwna, ale jest sobą - i raczej nigdy się nie zmieni pod wpływem czegoś lub kogoś. jedyne co Ci zostaje to zaakceptowanie Jej taką jaką jest. //
|
|
|
|