głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika opusmagnum

te teksty  wynikają jedynie z doświadczenia. wczorajszy dzień? mieszam z dzisiejszym  przeszłość łącząc z przyszłością  daje mi dziś  dzisiejszą teraźniejszość  w której każde z Nas  po prostu z czasem  zgubiło ten pierdolony sens bycia.

endorfine dodano: 14 luty 2012

te teksty, wynikają jedynie z doświadczenia. wczorajszy dzień? mieszam z dzisiejszym, przeszłość łącząc z przyszłością, daje mi dziś, dzisiejszą teraźniejszość, w której każde z Nas, po prostu z czasem, zgubiło ten pierdolony sens bycia.

kurwaaaaaa     .

endorfine dodano: 13 luty 2012

kurwaaaaaa -_- .

Wstaje rano   ogarnia poranną toaletę   ubiera się   maluję   wypija szklankę wody  połyka dwie tabletki uspokajające po czym wychodzi do szkoły gdzie przez kilka następnych godzin udaje że wszystko z nią w porządku . Uśmiecha się  rozmawia  wykłóca z nauczycielami   może zbyt często odwiedza palarnię.Po lekcjach udaje się prosto do domu uprzednio wykręcając się ze spotkania z znajomymi tłumacząc się problemami rodzinnymi.Wchodzi do pustego mieszkania  spina włosy w niedbały kucyk   sięga do barku po butelkę wina i kieruje się w stronę pokoju.Następnie kładzie się na środku dywanu zwijając swoje ciało w kłębek i zaczyna płakać.Płacze różnie   czasami długo czasami krótko  czasami głośno   czasami cicho   niekiedy tylko pustym wzrokiem wpatruje się w ściany innym razem krzyczy   bywa też że cała się trzęście w międzyczasie upijając kolejne łyki alkoholu.Tak   zniszczył ją. Doprowadził do najgorszego stanu emocjonalnego

endorfine dodano: 13 luty 2012

Wstaje rano , ogarnia poranną toaletę , ubiera się , maluję , wypija szklankę wody, połyka dwie tabletki uspokajające po czym wychodzi do szkoły gdzie przez kilka następnych godzin udaje że wszystko z nią w porządku . Uśmiecha się, rozmawia, wykłóca z nauczycielami , może zbyt często odwiedza palarnię.Po lekcjach udaje się prosto do domu,uprzednio wykręcając się ze spotkania z znajomymi tłumacząc się problemami rodzinnymi.Wchodzi do pustego mieszkania, spina włosy w niedbały kucyk , sięga do barku po butelkę wina i kieruje się w stronę pokoju.Następnie kładzie się na środku dywanu zwijając swoje ciało w kłębek i zaczyna płakać.Płacze różnie , czasami długo czasami krótko, czasami głośno , czasami cicho , niekiedy tylko pustym wzrokiem wpatruje się w ściany innym razem krzyczy , bywa też że cała się trzęście w międzyczasie upijając kolejne łyki alkoholu.Tak , zniszczył ją. Doprowadził do najgorszego stanu emocjonalnego

I wiesz co ? Cholernie lubiłam przesiadywać w tej spelunie.Lubiłam wypijać piwo za piwem przy stoliku z kilkoma obcymi kolesiami   których znałam tylko z przezwiska i których właściwie się bałam. Ale on tam był   był przy mnie   czułam jego obecność i czułam się dobrze   bezpiecznie.I choć nasze rozmowy trwały zwykle nie dłużej niż 20 minut to wystarczyło mi jego spojrzenie   spojrzenie które mówiło że choćby nie wiem co jestem tu pod ochroną

endorfine dodano: 13 luty 2012

I wiesz co ? Cholernie lubiłam przesiadywać w tej spelunie.Lubiłam wypijać piwo za piwem przy stoliku z kilkoma obcymi kolesiami , których znałam tylko z przezwiska i których właściwie się bałam. Ale on tam był , był przy mnie , czułam jego obecność i czułam się dobrze , bezpiecznie.I choć nasze rozmowy trwały zwykle nie dłużej niż 20 minut to wystarczyło mi jego spojrzenie , spojrzenie które mówiło że choćby nie wiem co jestem tu pod ochroną

masz świadomość   że mówiąc mu 'tak'  piszesz się na ogromną dawkę arogancji i ironii  jaką jest przepełniony. codzienne wredne spojrzenia i miny. telefony o czwartej nad ranem  bo się najebał i nie ma jak dotrzeć do domu. rzucanie ze złości przedmiotami o ścianę. czepianie się każdego słówka i mnóstwo pretensji. ale piszesz się też na cudowne słowa na dobranoc  i na powitanie. codzienne wywoływanie uśmiechu i najlepszy seks. trzymanie za rękę i najpiękniejsze słowa o miłości. spokój i słuchanie bicia serca. wieczory we dwoje  przy gasnącym mieście. czułe słówka  i magiczność chwili. najcudowniejsze spojrzenie świata i najpiękniejszy zapach  jaki kiedykolwiek było Ci dane poczuć   zapach Jego ciała. tak  waśnie dlatego przy Nim tak długo trwałam  mimo wszystko.

endorfine dodano: 13 luty 2012

masz świadomość , że mówiąc mu 'tak', piszesz się na ogromną dawkę arogancji i ironii, jaką jest przepełniony. codzienne wredne spojrzenia i miny. telefony o czwartej nad ranem, bo się najebał i nie ma jak dotrzeć do domu. rzucanie ze złości przedmiotami o ścianę. czepianie się każdego słówka i mnóstwo pretensji. ale piszesz się też na cudowne słowa na dobranoc, i na powitanie. codzienne wywoływanie uśmiechu i najlepszy seks. trzymanie za rękę i najpiękniejsze słowa o miłości. spokój i słuchanie bicia serca. wieczory we dwoje, przy gasnącym mieście. czułe słówka, i magiczność chwili. najcudowniejsze spojrzenie świata i najpiękniejszy zapach, jaki kiedykolwiek było Ci dane poczuć - zapach Jego ciała. tak, waśnie dlatego przy Nim tak długo trwałam, mimo wszystko.

był szary listopadowy dzień.krople deszczu obijały się o parapet a gałęzie drzew uginały od wiejącego wiatru.kłóciliśmy się kolejny już raz.'podnosisz mi ciśnienie gorzej niż te pierdolone dragi  krzyczał nerwowo chodząc po pokoju.'ja Cię przynajmiej nie zabiję' pyskowałam  łażąc w kółko za Nim.zatrzymał się i przytknął mnie do chłodnej ściany.patrzył na mnie wzrokiem pełnym nienawiści.zaczął krzyczeć po czym zamachnął się uderzając pięścią w ścianę obok mnie.nogi mi się ugięły a przed oczami zrobiło się ciemno.do oczu podeszły mi łzy. nagle oprzytomniał zrozumiał co zrobił.'Jezu przepraszam!' krzyknął przytulając mnie. wyrwałam się z uścisku odchodząc na drugą stronę pokoju.'wyjdź' wyszeptałam.'przepraszam kochanie' powiedział obejmując mnie.odwróciłam się w Jego stronę i krzyknęłam:'wyjdź kurwa! nie miałeś prawa'.wziął kurtkę i trzaskając drzwiami wyszedł.usiadłam na podłodze zalewają się łzami a w głowie miałam obraz przeszłości o której właśnie mi przypomniał.

endorfine dodano: 13 luty 2012

był szary listopadowy dzień.krople deszczu obijały się o parapet,a gałęzie drzew uginały od wiejącego wiatru.kłóciliśmy się,kolejny już raz.'podnosisz mi ciśnienie gorzej niż te pierdolone dragi- krzyczał,nerwowo chodząc po pokoju.'ja Cię przynajmiej nie zabiję'-pyskowałam, łażąc w kółko za Nim.zatrzymał się,i przytknął mnie do chłodnej ściany.patrzył na mnie wzrokiem pełnym nienawiści.zaczął krzyczeć,po czym zamachnął się uderzając pięścią w ścianę obok mnie.nogi mi się ugięły,a przed oczami zrobiło się ciemno.do oczu podeszły mi łzy. nagle oprzytomniał,zrozumiał co zrobił.'Jezu,przepraszam!'-krzyknął,przytulając mnie. wyrwałam się z uścisku,odchodząc na drugą stronę pokoju.'wyjdź'-wyszeptałam.'przepraszam,kochanie'-powiedział,obejmując mnie.odwróciłam się w Jego stronę i krzyknęłam:'wyjdź,kurwa! nie miałeś prawa'.wziął kurtkę,i trzaskając drzwiami wyszedł.usiadłam na podłodze zalewają się łzami,a w głowie miałam obraz przeszłości,o której właśnie mi przypomniał.

strach? dawno odszedł. nie było nawet bólu czy wołania o pomoc. nie chciałam jej od nikogo. jedni nazywali mnie głupią  drudzy śmiali mi się prosto w twarz mówiąc że nie doceniam. że jestem zbyt młoda na jakiekolwiek rozsądne zrozumienie tego. odpowiadałam im tylko krótkim  aroganckim uśmiechem wiedząc więcej niż oni wszyscy razem wzięci. przecież na to nie było ani jednego rozsądnego wytłumaczenia. to po prostu się działo. któregoś dnia  był początek. koniec? koniec nie nastał  i nigdy nie nastanie. miłość była  i będzie. zawsze.

endorfine dodano: 13 luty 2012

strach? dawno odszedł. nie było nawet bólu czy wołania o pomoc. nie chciałam jej od nikogo. jedni nazywali mnie głupią, drudzy śmiali mi się prosto w twarz mówiąc że nie doceniam. że jestem zbyt młoda na jakiekolwiek rozsądne zrozumienie tego. odpowiadałam im tylko krótkim, aroganckim uśmiechem wiedząc więcej niż oni wszyscy razem wzięci. przecież na to nie było ani jednego rozsądnego wytłumaczenia. to po prostu się działo. któregoś dnia, był początek. koniec? koniec nie nastał, i nigdy nie nastanie. miłość była, i będzie. zawsze.

pamiętajcie o magicznych słowach  proszę   dziękuje i wyjazd dziwko .

endorfine dodano: 13 luty 2012

pamiętajcie o magicznych słowach; proszę , dziękuje i wyjazd dziwko .

przecież to tylko kilka blizn  które pokazały jak się tęskni  kilka łez by przypomnieć jak boli miłość  kilka wspomnień by wiedzieć  że mimo wszystko było warto.

endorfine dodano: 13 luty 2012

przecież to tylko kilka blizn, które pokazały jak się tęskni, kilka łez by przypomnieć jak boli miłość, kilka wspomnień by wiedzieć, że mimo wszystko było warto.

Niby zapomniałam  zakończyłam rozdział związany z Tobą  a jednak każdego wieczoru czuję jak krztuszę się wspomnieniami.

endorfine dodano: 13 luty 2012

Niby zapomniałam, zakończyłam rozdział związany z Tobą, a jednak każdego wieczoru czuję jak krztuszę się wspomnieniami.

  Przeszłość mnie boli i nie daje spokoju  kiedy siedzę sama w zamkniętym pokoju  kiedy łzy cisną się same na zewnątrz  ja umieram od środka  krwawiąc od wewnątrz.     Jula

endorfine dodano: 13 luty 2012

" Przeszłość mnie boli i nie daje spokoju, kiedy siedzę sama w zamkniętym pokoju, kiedy łzy cisną się same na zewnątrz, ja umieram od środka, krwawiąc od wewnątrz. " | Jula

  Żaden dzień się nie powtórzy  nie ma dwóch podobnych nocy  dwóch tych samych pocałunków  dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

endorfine dodano: 13 luty 2012

" Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy."

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć