 |
Przeciętna osoba mówi 4 kłamstwa dziennie, 1460 rocznie i 88000 do skończenia 6 roku życia. A najczęstszym kłamstwem jest 'Nic mi nie jest'.
|
|
 |
- Co chcesz ? Lody ? Chipsy ? Batona ?
- Nie .
- Jabłko ?
- Nie .
- Weź ty się w końcu na coś zdecyduj !
- Ciebie na wynos, proszę ; *
|
|
 |
Była zagubiona w swoim umyśle. Ciągle dręczyło ją uczucie, że nie pasuje do tego świata. chodziło za nią krok w krok - gnębiło ją. Poskradała zmysły. Marzyła o tym w tą bezchmurną noc, na drodze głównej prowadzącej do miasta pojawiła się pędząca ciężarówka. Bóg wysłuchał jej prośby, jej ostatniej prośby.
|
|
 |
Powiedz, że choć przez chwile tęsknisz za mną. Że są takie momenty, w których brakuje Ci mnie, że są taki dni, w których oddałbyś za mnie życie i powiedz, że kiedyś pokochasz mnie tak jak ja kocham Ciebie. No cholera powiedz to!
|
|
 |
Idziesz za rękę ze swoją dziewczyną mijając mnie jak powietrze. Jestem dla Ciebie nikim, kiedy z nią jesteś. staję się dla Ciebie kimś, dopiero kiedy nie ma jej w pobliżu, a Ty czegoś potrzebujesz.
|
|
 |
Świat,szybki jak, młody wiatr, pędzi co tchu, I nie ma czasu, na miłość już.Więc proszę Cię, blisko bądź, kochaj mnie, trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze, tylko Twoja dłoń, stały ląd.
|
|
 |
kupiła jabłkowo-miętowego tymbarka .gdy Go otworzyła , On podszedł i powiedział: daj przeczytać co jest napisane .nie patrząc co jest na kapslu dała mu Go z rumieńcem na policzkach .przeczytał , spojrzał na Nią , pocałował i odszedł wręczając Jej kapsel .chwilę nie wiedziała co się stało , w końcu przeczytała napis na tymbarku: "jeśli Ją kochasz , pocałuj!
|
|
 |
Podnieśmy szklanki w górę, wypijmy za nieodwzajemnioną miłość, za zranione uczucia, za każdego frajera, za niespełnione marzenia, za chore ambicje, za wylane łzy, za nieprzespane noce, za każdy rozmazany tusz, za wszystkie bezsensowne godziny czekania. Wypijmy za to i pokażmy, że mimo wszystko dałyśmy radę.
|
|
 |
marzenie, które chciałabym zrealizować? chociaż jeden dzień w szklance pełnej 365 dni spędzony na rozmowach w cztery oczy z pewnym bardzo miłym chłopakiem
|
|
 |
krótkie wyjście na dwór, podczas którego otoczyło mnie zimne powietrze. chwila trzeźwego umysłu. a w głowie znów wiele oczekiwań od samej siebie, stawiana z każdym dniem wyższa poprzeczka w życiu. romansowałam z fizyką i nową lekturą. czego chcieć więcej? ach tak. jest coś czego chciałabym bardziej od tego romansu z książkami
|
|
 |
zachciewa się żyć na myśl o rzeczach, które jeszcze przede mną. nie żałuję decyzji o wszelkich rozstaniach. nawet tych najbardziej trudnych. teraz chyba czas odliczania, do świąt, sylwestra, urodzin, wakacji.. chyba szczególnie wakacji..
|
|
 |
jesteś i swą obecnością nadajesz sens dniu, kolorem swych tęczówek wywołujesz uśmiech, dołeczkami w policzkach przyciągasz na każdym kroku, tak przerażająco mocno uzależniając od siebie coraz bardziej. przybliżasz swe ciało i bez przeszkód łączysz wargi w tak idealną całość, uśmiechając się przy tym bez jakichkolwiek zahamowań, splatasz nasze place w jedno, ciepłem ogrzewając w dłoni dłoń
|
|
|
|