 |
|
będę, niczym Kopernik tylko zamiast teorii geocentrycznej obalę tą tymbarkową, a pro po tego, że nie ma rzeczy niemożliwych. owszem są. nierealnym jest przykładowo wyspanie się w ciągu tygodnia, kiedy nazajutrz trzeba iść do szkoły, nauczenie się perfekcyjnie na wszystko, jak i totalnie zlewanie na Jego osobę. takie życie. / dm
|
|
 |
|
Czy moja rodzicielka ma równo pod sufitem mówiąc ' Dagaaa! idz mi do żabki! noo weeez. kupisz sobie odrazu szlugi na jutro. bo tak to gdzie jutro przed szkołą kupisz? '
|
|
 |
|
bo przecież liczy się wnętrze! masz zajebistą wątrobę. i takie seksowne lewe płuco.
|
|
 |
|
mimo tego, że to koniec, niech płonie zapalniczki płomień.
|
|
 |
|
beztrosko patrzę na Ciebie, jak kilkuletnie dziecko zapoatrzone w obrazek. napawam się Twoim widokiem, a podświadomość tylko mi cicho uświadamia, że tak naprawdę nigdy nie będziesz mój. wybacz moje irracjonalne łzy, które stają mi w oczach na Twój widok. świadomość, że jesteś tak blisko, a jednak tak daleko nie daje za wygraną.
|
|
 |
|
- nazwisko? - Los. - zaopiekuję się panem. zapewnię opiekę najlepszego psychiatry w mieście. mam nadzieję, że szybko pan wyzdrowieje, stan jest ciężki, ale są szanse.
|
|
 |
|
kocham cię opuszkami palców - patrz jak to malutko.
|
|
 |
|
a powie mi ktoś, czemu każda czekolada idzie w dupe?
|
|
 |
|
mam już tego kataru po dziurki w nosie!
|
|
 |
|
a ja dalej będę się zachowywać jakbym nigdy nic do Ciebie nie czuła, Ty nigdy mnie nie zranił, praktycznie w ogóle się nie znamy i nawet nie wiemy jaki mamy kolor oczu. no bo ja wiem tylko, że Twój jest prawie taki sam jak mój, tylko troszkę ciemniejszy, tak troszkę i troszkę większe masz te oczka ode mnie i taką śliczną obwódkę mają, taką czarną prawie, ale nie aż tak jak te Twoje źrenice, a rzęsy.. no, rzeczywiście – przecież to licha znajomość, kumple.
|
|
|
|