 |
|
kilkanaście lat z przerwami, pauzami, sam sprzeciwami z wami, młodości błędami, w sercu z nadziejami wciąż
|
|
 |
|
doceniam każdy wdech, celebruję każdy wydech, każdy dzień, każdą noc, każde uderzenie bitu
|
|
 |
|
napiłabym się z Tobą wódki dziś, z wódki dziś, napiłabym się z Tobą drinka
|
|
 |
|
nade mną nieba bezkres, wokół mnie szary bezsens. powiedz co to za miejsce, gdzie tu sens jest?
|
|
 |
|
choć wokół ludzie, stoję samotny w tłumie. gdzie tłoczne ulice, ja zgiełku nie słyszę. choć tłum idzie, stoję słyszę ciszę. syszę ciszę, choć ciśnie - świat pełen ciśnień od początku aż po dziś dzień
|
|
 |
|
życie tutaj to komediodramat
|
|
 |
|
ja facetów nie rozumiem . rzucam smajla i mam wszystko w dupie .,
|
|
 |
|
, mówisz i myślisz : już Cię nie kocham , już Cię nie potrzebuję , już o Tobie nie myślę . ale i tak w głębi serca cały czas Go kochasz , cały czas Go potrzebujesz , cały czas o nim myślisz .
|
|
 |
|
- fragles.! - idiotka.! - gremlin.! - a ty masz śliczne oczy.! - teraz to przegiąłeś przystojniaku. - też cię kocham ślicznotko.
|
|
 |
|
R jak rewolucja w mózgach i na ustach. A jak amunicja od tych pojebanych ustaw. P jak pierdol się skurwielu, wiedz że jest nas tu paru ale będzie nas wielu
|
|
 |
|
robię szum, liryczny wandal, to rusz tłum, nie zagłuszy nas propaganda. jedziemy stale, yo masz jakieś ale? to weź je wpisz do książki skarg i zażaleń
|
|
|
|