głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika oola_

bo czasami 1 + 1 daje 69.

changedlife dodano: 8 luty 2011

bo czasami 1 + 1 daje 69.

ja nie kłamie  ja tylko ukrywam prawde

antra dodano: 8 luty 2011

ja nie kłamie, ja tylko ukrywam prawde

chciałabym byś był blisko mnie  wtedy mogłabym Cię zatrzymać  a tak.. zabawiłeś się  Skarbie.

waniilia dodano: 8 luty 2011

chciałabym byś był blisko mnie, wtedy mogłabym Cię zatrzymać, a tak.. zabawiłeś się, Skarbie.

na życzenie..    jesteś daleko  za daleko. nie widujemy się  nie czuję Twojego dotyku  nie całujesz mnie namiętnie. zazdroszczę moim koleżankom  które mają drugą połowę przy sobie  dlaczego los skarał mnie na takie cierpienie? rozmawiamy godzinami. skype  gg  rozmowy telefoniczne  esemesy   to całe moje życie. przymykam oczy  słucham naszych piosenek lub Twojego głosu  wyobrażam sobie  że jesteś tuż obok  rozpływam się. to takie nierealne  ale wiesz  jestem przekonana  że wkrótce się zobaczymy i moje marzenia się spełnią  a uśmiech nie zejdzie z mej twarzy przez długi czas.

waniilia dodano: 8 luty 2011

na życzenie.. / jesteś daleko, za daleko. nie widujemy się, nie czuję Twojego dotyku, nie całujesz mnie namiętnie. zazdroszczę moim koleżankom, które mają drugą połowę przy sobie, dlaczego los skarał mnie na takie cierpienie? rozmawiamy godzinami. skype, gg, rozmowy telefoniczne, esemesy - to całe moje życie. przymykam oczy, słucham naszych piosenek lub Twojego głosu, wyobrażam sobie, że jesteś tuż obok, rozpływam się. to takie nierealne, ale wiesz, jestem przekonana, że wkrótce się zobaczymy i moje marzenia się spełnią, a uśmiech nie zejdzie z mej twarzy przez długi czas.

www.formspring.me wanilia pytajcie

waniilia dodano: 8 luty 2011

intuicyjnie czułam  że to nasze ostatnie spotkanie. był zbyt poważny  nie powstrzymywał śmiechu na widok mojej zamyślonej miny  wręcz przeciwnie zrobił podobną. przerażona całą sytuacją  stanie w parku  podczas ulewy nie jest normalne  rozsądne  rozpłakałam się jak dziecko. serce biło mi szybko  a dłonie mimowolnie zacisnęły się. odliczałam sekundy  minuty do końca tej udręki. przemówił swym słodkim  upajającym głosem. 'kocham Cię'   powiedział i przytulił mnie mocno  jak ukochaną przytulankę na dobranoc  w dzieciństwie. pomyliłam się  na szczęście.

waniilia dodano: 8 luty 2011

intuicyjnie czułam, że to nasze ostatnie spotkanie. był zbyt poważny, nie powstrzymywał śmiechu na widok mojej zamyślonej miny, wręcz przeciwnie zrobił podobną. przerażona całą sytuacją (stanie w parku, podczas ulewy nie jest normalne, rozsądne) rozpłakałam się jak dziecko. serce biło mi szybko, a dłonie mimowolnie zacisnęły się. odliczałam sekundy, minuty do końca tej udręki. przemówił swym słodkim, upajającym głosem. 'kocham Cię' - powiedział i przytulił mnie mocno, jak ukochaną przytulankę na dobranoc, w dzieciństwie. pomyliłam się, na szczęście.

byłam niezawodna  czuwałam przy Tobie w zdrowiu i w chorobie  w szczęściu i w smutku. przynosiłam Ci  Twoje ukochane gorące kakao  otulałam malinowym kocem. zasypiałeś traktując moje kolana jak poduszkę  a ja siedziałam w bezruchu  by przypadkiem Cię nie obudzić. po kilku miesiącach dopasowywania się  do Twoich zachowań  stwierdziłeś  iż jestem za spokojna  że brak mi szaleństwa. zapomniałeś jednak jak sam strofowałeś mnie za wybuchy śmiechu na szkolnych korytarzach  za zabawę w ciuciubabkę z młodszym bratem. mówiłeś   ach  jakie dziecko z Ciebie  a potem sam tego wymagałeś.

waniilia dodano: 8 luty 2011

byłam niezawodna, czuwałam przy Tobie w zdrowiu i w chorobie, w szczęściu i w smutku. przynosiłam Ci, Twoje ukochane gorące kakao, otulałam malinowym kocem. zasypiałeś traktując moje kolana jak poduszkę, a ja siedziałam w bezruchu, by przypadkiem Cię nie obudzić. po kilku miesiącach dopasowywania się, do Twoich zachowań, stwierdziłeś, iż jestem za spokojna, że brak mi szaleństwa. zapomniałeś jednak jak sam strofowałeś mnie za wybuchy śmiechu na szkolnych korytarzach, za zabawę w ciuciubabkę z młodszym bratem. mówiłeś - ach, jakie dziecko z Ciebie, a potem sam tego wymagałeś.

a w walentynki  pójde kupić czerwoną róże  smaczne wino  i papierosy na stacji  a potem udam się w jakieś bezludne  ciche miejsce  z dala od tego dnia przesłodzonego 'miłością'.

antra dodano: 7 luty 2011

a w walentynki, pójde kupić czerwoną róże, smaczne wino, i papierosy na stacji, a potem udam się w jakieś bezludne, ciche miejsce- z dala od tego dnia przesłodzonego 'miłością'.

uciekałam przed nią  broniłam się jak tylko mogłam  zapierałam nogami i rękoma. wystarczyło mi na całe życie zdrad  kłamstw  które ze sobą niosła. gdy pukała do drzwi  zamykałam je na kolejne zamki  lecz pewnego dnia przegryzła je wszystkie  pocałowała mnie w czoło i wyszeptała   wróciłam  by być w Twoim sercu w odrobinę inny sposób. cholerna  uparta miłość.

waniilia dodano: 7 luty 2011

uciekałam przed nią, broniłam się jak tylko mogłam, zapierałam nogami i rękoma. wystarczyło mi na całe życie zdrad, kłamstw, które ze sobą niosła. gdy pukała do drzwi, zamykałam je na kolejne zamki, lecz pewnego dnia przegryzła je wszystkie, pocałowała mnie w czoło i wyszeptała - wróciłam, by być w Twoim sercu w odrobinę inny sposób. cholerna, uparta miłość.

bez opamiętania wpatrywała się w błękitne tęczówki  swojego ukochanego. oczy wysokiej szatynki były przepełnione niepokojem  smutkiem  błyszczały od łez.   naprawdę zamierzasz to zrobić? dlaczego nie uprzedziłeś?   naprawdę   odparł bezlitośnie. wyjeżdżam. nie powiedziałem  bo panikowałabyś  nie chciałam sprawić Ci bólu.   ale dlaczego tak szybko  dlaczego już jutro?   pojutrze mam samolot  muszę dojechać do Warszawy. spędźmy ten dzień najlepiej jak się da  proszę. nigdy nie zapomni tamtych magicznych chwil  wspólnej nocy  tego jak starannie kolorował każdą z minut. rankiem na stacji zalała się morzem łez  na peronie przytulił ją mocno i pocałował w czoło.   tylko sporadyczne telefony. nie zerwiemy kontaktu   obiecał.   wierzę Ci.    znajdź sobie kogoś  zapomnij.   nigdy   przyrzekła. potem wszystko działo się zdecydowanie za szybko  uroniła parę łez  a gdy pojazd zniknął zza zakrętem zalała się łzami. nie zobaczyła go już nigdy  słyszała raptem pięć razy. umarła z tęsknoty.

waniilia dodano: 7 luty 2011

bez opamiętania wpatrywała się w błękitne tęczówki, swojego ukochanego. oczy wysokiej szatynki były przepełnione niepokojem, smutkiem, błyszczały od łez. - naprawdę zamierzasz to zrobić? dlaczego nie uprzedziłeś? - naprawdę - odparł bezlitośnie. wyjeżdżam. nie powiedziałem, bo panikowałabyś, nie chciałam sprawić Ci bólu. - ale dlaczego tak szybko, dlaczego już jutro? - pojutrze mam samolot, muszę dojechać do Warszawy. spędźmy ten dzień najlepiej jak się da, proszę. nigdy nie zapomni tamtych magicznych chwil, wspólnej nocy, tego jak starannie kolorował każdą z minut. rankiem na stacji zalała się morzem łez, na peronie przytulił ją mocno i pocałował w czoło. - tylko sporadyczne telefony. nie zerwiemy kontaktu - obiecał. - wierzę Ci. - znajdź sobie kogoś, zapomnij. - nigdy - przyrzekła. potem wszystko działo się zdecydowanie za szybko, uroniła parę łez, a gdy pojazd zniknął zza zakrętem zalała się łzami. nie zobaczyła go już nigdy, słyszała raptem pięć razy. umarła z tęsknoty.

Znów krzyk w słuchawce   co ty mi tu pierdolisz?  Że niby mama zabrania i nie chce ci pozwolić?  Powiedz  że mnie zdradzasz  przyznaj się  słyszałam  Mam raka  mam guza i nawet gdybym kurwa chciała  Rady bym nie dała  poza tym w mym sercu tylko ty  On debil wciąż nie kumał  że ma toksyczny dotyk

oneheart dodano: 7 luty 2011

Znów krzyk w słuchawce - co ty mi tu pierdolisz? Że niby mama zabrania i nie chce ci pozwolić? Powiedz, że mnie zdradzasz, przyznaj się, słyszałam Mam raka, mam guza i nawet gdybym kurwa chciała Rady bym nie dała, poza tym w mym sercu tylko ty On debil wciąż nie kumał, że ma toksyczny dotyk

Nie czaję  ale zdaje się  że nie pod ołtarzem  Już ich nie spotykam razem ani osobno  Zniknęli  przepadli jak kamień w wodę podobno

oneheart dodano: 7 luty 2011

Nie czaję, ale zdaje się, że nie pod ołtarzem Już ich nie spotykam razem ani osobno Zniknęli, przepadli jak kamień w wodę podobno

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć