 |
|
nie jestem jasnowidzem, ale potrafię doskonale wyobrazić sobie plan poniedziałkowego ranka i przedpołudnia. przyjdę do szkoły, jak zwykle niewyspana. powoli doczołgam się na pierwszą lekcję. wejdę do klasy przepełnionej rozradowanymi dziewczynami, na korytarzu spotkam podniecone laseczki. będą wszędzie. siądę do moich kobietek również rozochoconych tym pięknym dniem. walentynki. roznoszenie kartek, w które się nie bawię. dostanę kilka jak co roku, następne przyjdą pocztą, kumpele podarują mi lizaki i czekoladki. nie oczekują na rewanż, znają moje poglądy. na długich przerwach popłynie muzyka i słodkie życzenia. zakochane pary będą lizać się na środku korytarza. wszystko na pokaz, pod publikę. dobijający dzień.
|
|
 |
|
możesz być pewien, że będziesz miał na pewno jedną imprezę, na której będą o Tobie mówić same superlatywy, cała uwaga skupi się na Tobie, wszyscy odczują Twój brak, a każdy toast będzie za Ciebie. impreza po Twojej śmierci...
|
|
 |
|
w tym kraju pijesz, gdy się cieszysz, pijesz, gdy jesteś smutny.. ludzie zmienili miłość do życia w miłość do wódki.
|
|
 |
|
jeszcze raz mnie obrazisz, odetnę Cię od słońca, gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach.
|
|
 |
|
Herbata już zawsze będzie zimna a pobudka zbyt wczesna. Na dworze za zimno lub za gorąco a w sercu zbyt pusto.
okiemnieogarniesz
|
|
 |
|
- dawno się nie widzieliśmy. co tam nowego ? - zmieniłam się. - na lepsze czy gorsze ? - na słabsze ..
|
|
 |
|
kocham to, jak w środku naszego pocałunku, czuję jak się uśmiechasz
|
|
 |
|
ja- pisałam, kochałam, uwielbiałam, ty- odpisywałeś, śmiałeś, i kłamałeś.
|
|
|
|