 |
|
lubie filmy, które nie mają happy end'u. przynajmniej nie będe mieć nadziei, że życie skończy sie happy end'em. w sumie umarcie, to nie happy end? dla mnie chyba by był. lubie, nie lubie-sama nie wiem- takich wieczorów, kiedy siedze sama w pokoju, słysze tylko myszy, które wiecznie piją z 'dojka' i myślę o wszystkim. cofam się do przed roku i zauważam dopiero teraz, ile błędów popełniłam, a właściwie popełniliśmy. życie jest dziwne. raz jest fajnie, wręcz zajebiście, a raz można skakać z mostu. mam mieszane uczucia, i sama nie wiem co czuć, i czy kochać. w sumie po co? w końcu jestem małolatą na co mi to.
|
|
 |
|
Wieczorami lubię chodzić w Twojej za dużej bluzie, którą zostawiłeś u mnie, pachnie Tobą, czuję Cię.
|
|
 |
|
Śnił mi się dzisiaj . Zresztą .. robi to co noc.
|
|
 |
|
Strach przed cierpieniem jest straszniejsze niż samo cierpienie
|
|
 |
|
kiedy na Ciebie patrze czuję w ustach Chupa- Chupsa.
|
|
 |
|
i jeśli to jednak start, choć nie umiem myśleć o jutrze, wiem, że jutro też chcę budząc się widzieć Twój uśmiech.
|
|
 |
|
co cechuje romantyka? to, że patrzy, a nie dotyka.
|
|
 |
|
nazywał mnie słońcem,
a potem dodał, ze patrzenie na mnie
raziło go w oczy.
|
|
 |
|
nie żebym się przejmowała, tylko łaskawie teraz nic nie spierdol . / zozolandia
|
|
 |
|
siedząc w szpitalnym korytarzu czekając na tatę i brata, który złamał sobie ręke, obserwowałam małą uśmiechniętą dziewczynkę w różowej piżamce, i żółtych papciach, która siedziała razem ze zmartwiona mamą. gdy usłyszałam słowa malutkiej: "mamusiu, czy ja umrę? czy moje serduszko da sie naprawić? a jak umrę, to pójdę tam gdzie tatuś?" najzwyczajniej sie popłakałam.
|
|
|
|