 |
|
olewasz mnie, każdego dnia coraz mocniej. skrupulatnie łamiesz moje, zdewastowane już wcześniej serce. wykorzystujesz mą miłość do niecnych celów. konsekwencją twych niecnych działań jest mętlik w mojej duszy. cholera! chciałabym być tak obojętna jak Ty, wiesz.
|
|
 |
|
tak ważna czuję się, gdy mogę objąć Cię, wiesz? tak mało znaczy dla mnie wtedy wszystko inne.
|
|
 |
|
no i uwielbiam Cię uwielbiać, bo uwielbianie Ciebie, to ulubiona rzecz, którą uwielbiam.
|
|
 |
|
-płaczesz? -nie, sikam oczami idioto!
|
|
 |
|
ZOSTAŁAM POPROSZONA O POMOC W SZLACHETNIEJ SPRAWIE, WIĘC.. DZIEWCZĘTA I NIELICZNA CZĘŚĆ CHŁOPCÓW RÓWNIEŻ, PROSZĘ WAS BYŚCIE WCHODZILI NA TĄ - >www.poomoc.pl STRONĘ I KLIKALI POMAGAJĄC PRZY TYM BIEDNYM. MAM NADZIEJĘ, ŻE WESPRZECIE TĄ ZNANĄ AKCJĘ.
|
|
 |
|
gdy rozmawiamy przez telefon przymykam me brązowe tęczówki i wyobrażam sobie, że jesteś obok, a zamiast pluszaka Ty dotykasz moją, małą dłoń.
|
|
 |
|
nieważne, iż mieszkasz pięćset kilometrów ode mnie i być może nigdy Cię nie zobaczę. prawdziwa miłość nie zna granic.
|
|
 |
|
płaczesz? przecież dwa dni temu nie chciałeś mnie znać. te zakłamane łzy to możesz sobie w dupę wsadzić.
|
|
|
|