 |
Spoglądasz w dół, z trzeciego piętra domu, wypuszczasz z ust dym z papierosa i myślisz o tym, że jest środek nocy, a ty marzniesz bez niego i tęsknisz.
|
|
 |
bez Niego nie umiem, z Nim spadam w dół. tak źle, i tak nie dobrze.
|
|
 |
co jest w Nim takiego, że nie potrafię zapomnieć?
|
|
 |
To boli tak, że chyba znów się najebie, bo nie wiem co kochałam bardziej: świat czy Ciebie. Lecz jestem pewna, że co nie było by prawdą, jedno i drugie zgniło już dawno.
|
|
 |
Najgorsze są te nadzieje, kiedy już sam nie wiesz, po co je do cholery ciągle masz.
|
|
 |
I znów wstanę rano, pociągając tuszem rzęsy, powiem do siebie: 'Jesteś gotowa by ponownie się rozczarować...'
|
|
 |
Nie zniszczą mnie prochy, fajki czy smak wódki, lecz brak Twojej miłości.
|
|
 |
moje życie składa się z łez szczęścia jak i smutku. wieczorami zamykam w słoiku te wszystkie nieszczęścia i zmartwienia, pozostaje tylko radość, cieszenie się z życia. ale nadchodzi taki dzień że słoik pęka. wszystko wraca z powiększonym cierpieniem. ten ból przeszywający całe moje ciało jest nie do zniesienia.
|
|
 |
jej włosy nigdy się nie układają, a z oczu zbyt często płyną łzy.
|
|
 |
czekałabym, gdybym miała pewność, że mam na co.
|
|
 |
Kobieta pali gdy jest jej źle, pije gdy musi zapomnieć, płacze gdy nie ma nic .
|
|
 |
jestem pewna, że nawet nie zdaje sobie sprawy, z tego jak bardzo Go potrzebuję na każdym kroku. gdy upadam, gdy nie potrafię sama się podnieść, tak bardzo chciałabym, aby był obok. brakuje mi Go coraz bardziej, czuję wewnątrz siebie pustkę, ten cholerny ból, który każdego dnia przypomina mi o Jego istnieniu.
|
|
|
|