 |
|
Gdyby mężczyźni dopieszczali swoje kobiety tak jak samochody... /determine
|
|
 |
|
Kobieta, która zasypia na ramieniu mężczyzny nie jest nim znudzona. Ona czuje się bezpiecznie. /determine
|
|
 |
|
Twoje uczucia stygną, szybciej niż moja herbata.
|
|
 |
|
poprawił jej bezwładny kosmyk czarnych jak heban włosów i powiedział, że jest dzielna. kiedy ona cicho załkała, bezszelestnie wyciągnął nóż z jej klatki piersiowej, a ona ostatnich tchem wydusiła 'dziękuję'.
|
|
 |
|
ból sprawiony odrzuceniem przez kochającą Cie osobę, to ten kiedy czujesz jak Twoje serce robi się mokre od łez.
|
|
 |
|
czuje sie przez Ciebie jak zaadoptowane dziecko, które się nie sprawdziło i zostało oddane spowrotem do przytułku.
|
|
 |
|
Smak Twoich ust zabijam dymem z papierosa i czterdziestoprocentową wódką. /determine
|
|
 |
|
Wciąż potrafiłbym sprawić, zeby Twoje ciało zaczęło płonąć. Wywołać ten dreszcz rozchodzący się po całym ciele. Pokazać, że wciąż działa na Ciebie ta magia, która była pomiędzy nami. Myślę tylko, że to nie byłoby to samo. Z mojej strony nic się nie zmieniło. No może odrobinę wydoroślałem. Ale wciąż pałam do Ciebie miłością ogromną, nawet wiedząc że nie jest odwzajemniona. Ale to już nie boli. Pragnę tylko abyś była szczęśliwa.
|
|
 |
|
Wolę odejść pierwsza, nim Ty zostawisz mnie. /determine
|
|
 |
|
Ile jeszcze łez będę musiała wylać żeby przestało boleć? [determine]
|
|
 |
|
Pamiętam dobrze te n a s z e wieczory. Te chwile gdy byliśmy tylko dla siebie, gdy wspólnie oglądaliśmy film, wspólnie przygotowywaliśmy jedzenie. Nie liczyło się to co oglądaliśmy, to co robiliśmy do jedzenia. Ba! Wtedy nie liczyło się nic oprócz tego, że jesteśmy razem i jesteśmy szczęśliwi. W pełni poczucia bezpieczeństwa zasypiałam na Twoim ramieniu. A teraz? Teraz staram się jak najpóźniej zostać sama, bo boję się tych chwil gdy kładę się w pustym, zimnym łóżku. Zaciskam zęby, ale łzy spływają po mojej twarzy mimo wszelkich starań. Cały czas się budzę po to by sprawdzić czy nie ma Cię obok, by sprawdzić czy nie napisałeś. Ale nie ma cudów, nie ma Ciebie, nie ma nawet wiadomości. Pragnę tylko by nastał dzień, a noc nie przychodziła. [determine]
|
|
 |
|
Po Twoim odejściu prawie nic się nie zmieniło. Nadal chodzę uśmiechnięta z podniesioną do góry głową. Wciąż jestem zadziorna i pozytywnie nastawiona do świata. Jednak wszystko wychodzi ze mnie gdy jest już ciemno, przy szczelnie zasuniętych zasłonach i drzwiami zamkniętymi na klucz. Wtedy moje serce rozpada się na milion małych kawałeczków, łzy same płyną dobrze znaną dróżką, a by nie krzyczeć paznokcie zatapiają się w moim ciele z fizycznego bólu. Gdy wstaje dzień znów zakładam maskę i żyję, tak po prostu. Więc nic prawie nic się nie zmieniło. [determine]
|
|
|
|