 |
nie zważając na to, że minęło już tyle czasu, z bólem na przekór teraźniejszości, wciąż intensywnie co noc, szukam zapachu jego płuc na własnej poduszce. / endoftime.
|
|
 |
za dużo wspólnego, żeby nagle żyć osobno.
|
|
 |
więc proszę, kiedy przyglądasz się źrenicom, wyłapując z nich kolejne fragmenty życiorysu, nie pytaj co czuję. sercem dotknij serca, gdy jesteś przy mnie, jego przyspieszone bicie, każde z uderzeń mówi samo za siebie, tak po prostu bez zbędnych słów, wyczytasz z nich emocje zawarte w uczuciach. / endoftime.
|
|
 |
seria chłodnych wieczorów, kiedy zasypiając na jego klatce piersiowej, otulona oddechem, czułam jak serce zwalania tempo, tak jakby poprzez wspólną obecność, w jednej chwili, ciepło całkowicie opanowało wnętrze. sekundy wypełnione zapachem jego perfum, szept słów wgrywający się w każdą myśl, ten przeszywający ciało dreszcz, z delikatnym dotykiem warg wtapiających szczęście w teraźniejszość. / endoftime.
|
|
 |
Jesteś, a potem Cię nie ma.
Narodziny, potem śmierć, taki życia twardy schemat.
|
|
 |
Tu żeby być normalnym trzeba być jak wariat.
|
|
 |
Rap mym życiem, nie zajawką, która mija nijak.
|
|
 |
Ludzkie sumienie-dla mnie to science fiction.
|
|
 |
Tym bitom, które w uszach grają i rymom, po których włosy dęba stają-
Ja oddałem moje serce.
|
|
 |
Tu do rytmu serce pompuje krew komorami,
a z osoczem i krwinkami płynie hip hop żyłami.
|
|
 |
Żeby zatrzymać mnie musiałbyś zatrzymać świat.
|
|
 |
Żyję rapem tu nie liczy się komercja.
|
|
|
|