 |
|
miłości nie da się rozpoznać patrząc w taflę, w której odbiciu wszystko wygląda na łatwe
|
|
 |
|
bo kiedyś ponoć miałem wszystko, gdzieś tu obok, dziś wiem, że to wszystko to nic żyjąc z Tobą, dziś wiem, że nieważne co by się stało, po tym wszystkim zawsze mi będzie czegoś mało
|
|
 |
|
zacząłem potrzebować tego na co mówisz bliskość, z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą
|
|
 |
|
nieraz już chciałem tym pierdolnąć, choć wiem, że nie da rady, choć wiem, że mi nie wolno, chciałbym z tego się ograbić, złapać to coś w środku, to coś w sobie zabić... bo ile razy w końcu można powietrzem się dławić?
|
|
 |
|
mam dość, jestem wyczerpany już do granic, a złość, jak dreszcz opływa mnie falami, pod dom, choć coraz bliżej z kilometrami, to naprawdę chyba wciąż się mijamy
|
|
 |
|
pamiętasz jak lataliśmy w naszej mamy bieliźnie? naćpani krzyczeliśmy 'wow, mamy wizję'
|
|
 |
|
Szczerość, miłość, uczucia -
Tego wyraźnie teraz Ci brak.
|
|
 |
|
Tak naiwnie wielu jej pragnie.
|
|
 |
|
Wielu czuło, że bardzo ją kocha,
bo jest taka słodka na pierwszy rzut oka.
|
|
 |
|
Pamiętaj, nigdy nie możesz poddawać się w połowie drogi. Jeśli już zaczęłaś coś robić, skończ to. Niezależnie z jakim skutkiem, czy efektem. Podjęłaś się jakiegoś zadania to doprowadź je do końca. Nie rezygnuj i nie mów, że nie warto. Nie odpuszczaj, gdy wiesz, że możesz wygrać. Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady. Nabierz powietrza w płuca i brnij do przodu. Stań oko w oko z własnymi słabościami. Później uderz i tym samym rozpocznij walkę. A następnie ją wygraj, bo stać Cię na to.
|
|
|
|