 |
|
chodźmy stąd, wyrzuty zostaw sobie na potem.
|
|
 |
|
„Bo dobrze wiesz, jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek.
|
|
 |
|
Pomyśl, pierwsze kroki, poczujesz ból upadku, przyzwyczaj się bo będzie w chuj upadków.
|
|
 |
|
„Przestałem radzić sobie z życiem i zacząłem chlać co weekend i umierać,miałem rzucić wszystko w pizdę, u mnie nic nowego i usłyszysz to nie raz, mówią ‘widzę jak upadasz’, odpowiadam ‘to nie ja! „
|
|
 |
|
Nie czuję nic, wiem to szalone.
|
|
 |
|
Może nadszedł ten moment, aby usiąść naprzeciwko siebie i przeprosić za wszystko
|
|
 |
|
kiedy dajesz z siebie wszystko i oczy Ci błyszczą, wtedy marzę tylko o tym, żeby być blisko
|
|
 |
|
wiem, po co żyję, po co tu jestem, by znaleźć szczęście i dać komuś szczęście
|
|
 |
|
poczujesz ból upadku, przyzwyczaj sie bo będzie w chuj upadków
|
|
 |
|
i mijamy się na dworze często, unikając spojrzeń i myślę o nim ciągle, choć byliśmy niepoważni i brak mi jego najmocniej lecz to wymysł wyobraźni
|
|
 |
|
oczy czyste, znam te łzy, serce bije, dziś jesteś Ty, możesz wszystko, żyjesz tu i wszędzie, powiedz że wierzysz, że jesteś i BĘDZIESZ...
|
|
 |
|
on kochał piwo, ona raczej wódkę, przejmował się chwilą, ona raczej jutrem
|
|
|
|