 |
|
daj mi rękę, dam Ci serce, bo nie mam nic poza tym, wiesz, jestem kim jestem, mam zalety i wady, mam w sobie miłość do rapu i nieważne są straty, bo gdy coś kochasz, to hajs to ostatnie na co patrzysz
|
|
 |
|
Coś w rodzaju okna po Twojej prawej stronie,
gdy on idzie w lewo,
a Ty nadal zostajesz po prawej.
|
|
 |
|
Wszystkim życzę dobrze, ale niektórym z daleka ode mnie.
|
|
 |
|
Mnie?
Trzeba oswajać latami przyjaźni
lub szaleńczym opętaniem.
|
|
 |
|
Będę Ci się plątać w myślach,
aż oszalejesz na moim punkcie.
|
|
 |
|
a teraz podejdź skarbie, złap mocno mnie za rękę,
schowajmy do plecaka miłość, radość, nasze szczęście
|
|
 |
|
pokaż jednym palcem, w którą stronę mam iść, bo jeśli żyć tu bez Ciebie, to ja już nie chcę żyć
|
|
 |
|
odpalę jedną fajkę, wpuszczę gówno w swoje płuca,
bo w tych czasach bez fajek ja się z domu nie ruszam,
teraz zamknę swoje oczy, powinieneś też je zamknąć,
wyobraźmy sobie świat, gdzie znika ten ból i zazdrość
|
|
 |
|
ciemno wokół na dworze, a ja stoję i moknę,
myślę o Tobie często, tak często, że tracę oddech, może cofnę złe momenty i zostawię tylko dobre ?
|
|
 |
|
potrafisz uzależnić, że przez Ciebie jestem ćpunem, szaleje w euforii przez Twój każdy pocałunek
|
|
 |
|
nie chce prosić was o pomoc, wole radzić sobie sama, bo gdy raz prosiłam o coś, usłyszałam 'weź spierdalaj'
|
|
 |
|
wiem, że lubisz, gdy jestem nieobliczalny,
lubisz to, jak temat łatwopalny.
lubisz, kiedy jestem nachalny, wtedy jestem fajny, co?
ja mam wszystko to,
niebezpieczny, niegrzeczny, lepszy od tych ułożonych i przewidywalnych
|
|
|
|