 |
|
Proszę, gdy zgaszasz światło nie szukaj jego ciała, zdejmij z Niego swoje ręce, ponieważ On jest tym którego kiedykolwiek mogłabym pokochać. Wasze ciała są porcelanowe od słów, które do niej wypowiadasz, ale jeszcze nie wiesz, że krwawię wewnątrz. W głowie miesza mi młode serce. Cóż, jestem chyba obłąkana, mam kruche kości i spaliłam swoje marzenia. Moja głowa jest pełna myśli i sekretów. Ale chyba Twoje serce bije szybciej przy niej, i to ona daje Ci to na co miałeś nadzieje. Mam nadzieje, że poczułeś się lepiej wiedząc jak bardzo Cię uwielbiam. Wymarzyłeś to sobie, żebym chciała umrzeć?
|
|
 |
|
Nie ma Cię i przecież wcale nie obiecywałeś, że będziesz. I nie mogę być zła i muszę przestać o tobie myśleć. I musisz ułożyć sobie życie beze mnie, musisz się ustatkować, sam to powiedziałeś a ja, ja chyba właśnie znowu zaczynam świrować. Nigdy nas nie było, muszę w końcu w to uwierzyć, muszę się z tym jakoś zmierzyć. Ale nie wiem od czego mam zacząć i nie wiem już co mam robić, nie wiem co jest prawdą a co chorą fantazją i nie wiem jak Cię zapomnieć i nie daję już rady więc wyniszczam się, wypalam, umieram i chyba, chyba nie chcę przestać, i chyba nawet nie chcę już pomocy . / nacpanaaa ♥♥♥!
|
|
 |
|
miałem palić ostatniego, a znowu sobie skręcam
i całego dedykuje Tobie i nie mogę przestać
|
|
 |
|
kiedyś Ci wszystko opowiem.
|
|
 |
|
Każdy ma problemy i idzie pod górkę. Tylko niektórzy mają Mount Everest, a inni pagórek.
|
|
 |
|
spójrz na mnie, chociaż jeszcze raz, proszę,
choć przez sekundę zainteresuj się moim losem
|
|
 |
|
patrzyłeś na mnie słodko tak, a Twoje oczy to było moje okno na świat, a Twoje włosy wciąż mokną w mych snach, choć to nie deszcz moich uczuć na nie pada, lecz grad
|
|
 |
|
miałem te myśli, ale nie miałem odwagi, żeby skończyc jak Magik i się zabic
|
|
 |
|
Się porobiło, już nie dzielimy razem ławki
choć kiedyś byliśmy, jak szlugi z jednej paczki.
|
|
 |
|
chociaż daleko jestem, to daję słowo, myślami pamiętaj zawsze gdzieś obok.
|
|
|
|