 |
|
dziś wychodzę co raz częściej na szluga,
i nie myślę, przekonałem się że serce nie sługa,
i jest we mnie nienawiść do jednej z tych planet,
po jej ciemnej stronie, którą co dzień resetuje ranek
|
|
 |
|
z jednym większym krokiem mógłbym ciebie zabić,
przecież do perfekcji nauczyliśmy już siebie ranić
|
|
 |
|
Siemasz mała, znów zapytam co tam słychać, no bo mimo że się staram, już nie mogę dziś oddychać tobą, a ty mną, rozumiem...w sumie nie rozumiem
|
|
 |
|
dobrze wiem jak to boli, niosę ciężar doświadczeń,
spójrz w serce, choć wiem że nie zechcesz tam patrzeć
|
|
 |
|
różne bodźce zmuszają nas do zmiany, nie jesteśmy wolni, a gdy już jesteśmy to chlamy
|
|
 |
|
spaleni znów w ciemność chowają swoje twarze,
czas zmienić już codzienność, by uniknąć poparzeń
|
|
 |
|
emocjami przegrywasz.
zawsze.
|
|
 |
|
Depresja czyni Cię egoistą. Ciężko jest myśleć o innych,kiedy jesteś zawinięty w koc niewyjaśnionych,niepożądanych emocji.
|
|
 |
|
I to okropne uczucie, gdy masz kogoś w swoim sercu, ale nie w ramionach.
|
|
 |
|
Nie wiem,czy ilość łez, które wylewam równe są otchłani oceanu,wiem tylko tyle,że nie widzę ich końca.
|
|
 |
|
Nie chcemy się zbliżać, by nie mieć się od kogo później oddalać?
|
|
 |
|
Obejmował – albo zdawał się obejmować na moment – calusieńki nieskończony świat.
|
|
|
|