 |
|
Nauczyłem się żyć sam, kochać samotność
|
|
 |
|
Nie było jej kilka lat, wciąż tęskniłem
i bałem się, że niechcący ją zabiłem
|
|
 |
|
Wpadała częściej, tylko wieczorami
nie mogłem mówić nikomu, mówiła - "Jesteśmy sami"
Brała moją dłoń, patrzyłem jej w źrenice,
Mówiła że dzięki niej nigdy się już nie przeliczę,
że wszystko będzie jak trzeba, pokaże mi piękno,
ale najpierw będę musiał przejść przez jakieś piekło.
|
|
 |
|
Wiem, że jestem sam odwracam piątki tyłem do siebie
I tworzę serce, nawet cyfry sugerują, że za czymś tęsknie,
za czymś czego nie chce, czego sam się wyrzekłem
|
|
 |
|
tylko jedno z nas chyba dojrzało,
ja wciąż się uczę
|
|
 |
|
Krzyczysz na świat, a on nie daję odzewu. Olewa cię, jak ty robiłeś to wcześniej. Przykro Ci? Nie może. Nie wyciągaj czasami białej flagi - idź za ciosem. Pokaż ludziom, że jesteś więcej wart. Więcej, więcej i więcej niż całe materialne gówno tego świata. I nie pozwól, byś pod koniec swojej egzystencji powiedział : za późno na życie, za wcześnie na śmierć - przyrzeknij mi to, jeśli to czytasz. Nie odstawiaj niczego na później i popełniaj błędy - uczą. Nie zastanawiaj się, nie analizuj swoich poczytań. Będzie jak ma być. Jak to mówią - lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, ze sie czegos nie zrobiło. Czyż nie, człeniu? /cmw
|
|
 |
|
I żyjesz przeszłością. Znowu do niej wracasz - myśląc, że przez to nie popełnisz przeszłościowych błędów, chuja prawda. Zatracasz się. A wszystko przez jebaną przeszłość. Ciąży nad tobą jak chmury w burzowy dzień. W twojej psychice najwyraźniej ciągle pada. /cmw
|
|
 |
|
I to ten dzień, kiedy lubimy być dziećmi. W sumie w głębi duszy, każdy z nas nim jest. / cmw
|
|
 |
|
Jest taka silna. spójrz, ona, mimo tego co się stało wciąż się uśmiecha. / i.need.you
|
|
 |
|
Wszystko przyjdzie z czasem,
zdobędziemy to, co powinno być nasze.
|
|
 |
|
To był grudniowy dzień, koło południa. Kurewsko zimno, zasłoniłem żaluzje. Wszamałem coś, choć było już późno, w pośpiechu myślałem w co mogę się ubrać
|
|
 |
|
Nie znalazłem chuja w śmieciach, by wkładać w byle jaką procę
|
|
|
|