 |
|
Możesz mi zarzucić wiele, ale nie to,że Cię nie kocham.
|
|
 |
|
Ile można. [?] Boję się,że nie dam sobie rady, że więcej już nie zniosę. -,-
|
|
 |
|
a ja jak kretyn, wierzyłem w Twoje szepty i byłem gotów oddać im się bez reszty, wierz mi.
|
|
 |
|
nie raz już chciałem tym pierdolnąć, choć wiem, że nie da rady. choć wiem, że mi nie wolno, chciałbym z tego się ograbić. złapać to coś w środku, to coś w sobie zabić, bo ile razy w końcu można powietrzem się dławić?
|
|
 |
|
mam dość, jestem wyczerpany już do granic. a złość, jak dreszcz opływa mnie falami. pod dom, choć coraz bliżej z kilometrami, to naprawdę chyba wciąż się mijamy.
|
|
 |
|
zacząłem potrzebować tego, na co mówisz bliskość. z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą.
|
|
 |
|
Zależy mi na Twoim szczęści, ale nie moim kosztem.
|
|
 |
|
Najbardziej zawiodłam się na tych na których najbardziej liczyłam. Potrzebuje ich ,a ich przy mnie nie ma. -,-
|
|
 |
|
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale ja już nie będę o Ciebie walczyć. Nie masz na co czekać. !
|
|
 |
|
Uwielbiam długie mosty, pod którymi płyną rzeki. Ale może być też mały mostek nad zimnym potokiem. Uwielbiam ciepłe wieczory, lecz może być trochę chłodno. Chciałabym żebyś mnie kochał, ale wystarczyłoby gdybyś w ten chłodny wieczór siedział obok mnie na małym mostku przy potoku. ; *
|
|
 |
|
Mam tylko nadzieję ,że stwierdzenie ` Nic nie trwa wiecznie ` jest prawdą. I w końcu to wszystko się skończy. -,-
|
|
|
|